poniedziałek, 5 grudnia 2016

#87 Jak to jest z tym brzuchem?

,,Brzuch robi się w kuchni… czyli w zasadzie jak?!”
  Jestem pewna, że spotkaliście się z tym określeniem kilka, jak nie kilkadziesiąt razy.  I jest to poniekąd prawda, ale dlaczego poniekąd i od czego to jeszcze zależy? Dzisiaj chciałabym pomóc Wam rozwiać kilka wątpliwości, pokazać coś na swoim własnym przykładzie oraz przedstawić Wam jak wygląda mój plan treningu brzucha. 

1.,,Chciałabym trochę schudnąć i wyrobić mięśnie brzucha"
 Jedna myśl kłóci się tu z drugą, ponieważ jednoczesne spalanie tkanki tłuszczowej i wyrabianie mięśni są antagonistycznymi zjawiskami, niemalże niemożliwymi do przeprowadzenia w tym samym czasie (byłoby to ewentualnie możliwew przypadku ciężkiej do osiągnięcia rekompozycji, używania środków dopingowych, czy u osób początkujących)
Trzeba w tym wypadku przemyśleć sprawę, bo pojawiające się nam na brzuchu zarysy mięśni najczęściej oznaczają zmniejszającą się ilość tkanki tłuszczowej uzyskanej dzięki ujemnemu bilansowi kalorycznemu (przez dietę lub/i ćwiczenia), a nie rozbudowywanie beztłuszczowej masy ciała.  

2.,,Rano mój brzuch jest płaski, a wieczorem mam piłkę, dlaczego?"
a)jedzenie - wydaje się to jednym z najbardziej oczywistych rozwiązań, ale ludzie często o tym zapominają. Ciężko żeby nasz brzuch rano - wyglądał tak samo wieczorem. Co zatem wpływa na "powiększony" brzuch? 
  • Objętość posiłków w tym przypadku jest często bardzo znacząca. 
  • Spożyty błonnik w ciągu dnia, a raczej jego nadmiar
  • Ilość węglowodanów, ponieważ 1g wiąże około 4g wody
  • Nadmiar soli
  • Przetworzone jedzenie

b)nadwrażliwości, alergie i nietolerancje są kolejnymi czynnikami, które mogą powodować wzdęcie brzucha po jakimkolwiek posiłku, nawet mniejszym. Najczęściej winowajcami są gluten i laktoza, ale tak naprawdę przyczyn może być o wiele więcej. Warto po kolei wykluczać niektóre składniki diety i przede wszystkim obserwować organizm.

c) stres, a dokładniej jego nadmiar, może nieco zakłócić działanie naszego układu trawiennego, a w efekcie powodować pojawienie się wzdęć, niestrawności, wymiotów, czy bólów brzucha.

3. typy sylwetek, odkładająca się tkanka tłuszczowa na brzuchu
Każdy z nas ma inną zdolność do odkładania tkanki tłuszczowej. Jedna osoba najwięcej będzie gromadzić jej najwięcej na brzuchu, inna w biodrach, czy po wewnętrznej stronie ud. I to nie jest niestety zależne od nas. Często przewijającym się pytaniem jest : ,,jakie wykonywać ćwiczenia na brzuch i na uda???”, czy ,,jak schudnąć z brzucha i ud!?”.  Odpowiedź jest taka, że nasz organizm sam wybiera, z której partii ciała pozbędzie się tkanki tłuszczowej jako pierwszej. Także niezbędna jest tu odpowiednio dobrana dieta i cierpliwość, bo właśnie z tych opornych miejsc tłuszcz zejdzie najprawdopodobniej jako ostatni.

4. Odsłanianie mięśni, niski poziom tkanki tłuszczowej
a)wyraźne mięśnie nawet przy większym otłuszczeniu - co na to wpływa? A rozbudowanie właśnie tych mięśni brzucha. :)
b)niewyraźne mięśnie nawet przy mniejszym otłuszczeniu
 1)przy dłuższym, nieodpowiednim odchudzaniu - organizm wymęczony w pewnym momencie może zacząć czerpać energię z mięśni, a w efekcie będą one zanikać 
2) sylwetka skinny fat - bardzo szczupła, jednak z niewielką ilością mięśni, galaretowatą skórką, brak jędrności itd.

Kilka (skrajnych nieco) porównań (które możecie zobaczyć na przewijających się w poście zdjęciach)
waga startowa +60kg (2013) - u mnie zawsze najwięcej tkanki tłuszczowej odkładało się w udach, także brzuch pozostawał względnie płaski.
waga (2015) 45 kg (najniższa) przy tak niskiej tkance tłuszczowej widoczne mięśnie, jednak nie było ich sporo 
waga aktualna (2016) wyższa niż w 2015 roku , mimo to widzę, że na brzuchu jest zdecydowanie więcej mięśnia niż wtedy. Kwestia robienia masy. :) Aktualnie redukcja do, mniej więcej, lutego - jednak bez żadnej spiny. ;) 

Mój trening brzucha
Podczas tego masowania nie dokładałam do wielu treningów ćwiczeń na brzuch. Czasem zapomniałam, czasem niekoniecznie się chciało. ;) Co zamiast tego ? Nawyk spinania mięśni brzucha przy niemal każdym ćwiczeniu,  a już szczególnie przy tych z wolnym ciężarem (martwy ciąg, przysiady itd). 
Oprócz tego
1. deska na płaskiej powierzchni (czasem z ciężarem na plecach)
2. deska w oparciu łokciami o piłkę ( przesuwanie piłki przód-tył, lewa-prawa)
3. brzuszki w oparciu o piłkę fitness - mięśnie głębokie
4. zwis na drążku spinanie brzucha i unoszenie nóg

Ćwiczeń na mięśnie skośne brzucha - niemalże nie wykonuję. :) U kobiet, szczególnie na masie, nawet nie jest to bardzo wskazane. Czemu?  Mogą przyczyniać się do poszerzania talii.

Moda na kaloryfer
 Dlaczego dążenie do ’’kaloryfera” jest takie ogromne i powszechne? Zastanówcie się, czy używacie w domach ogrzewania przez cały rok ? Wiadomo, w porze letniej, kiedy temperatury są mocno dodatnie, nie trzeba domu/mieszkania dodatkowo dogrzewać - wtedy kaloryfer jest zbędny. Potraktujcie podobnie Wasze brzuchy. Kratka na brzuchu nie jest wyznacznikiem „fit” sylwetki. Co więcej, u niektórych osób (szczególnie kobiet) utrzymywanie przez cały rok niskiego poziomu tkanki tłuszczowej może skończyć się bardzo źle. 
Co z tego, że FIT osoba prezentuje na portalach społecznościowych Wam swój zdrowy styl życia, zdjęcia pięknego,  wiecznie wyrzeźbionego brzucha, skoro bardzo możliwe, że jej gospodarka hormonalna jest całkowicie zachwiana? Uwierzcie mi, że granica między byciem fit, a obsesją na tym punkcie jest cholernie cienka i mnóstwo osób nieświadomie ją przekracza. 

Co w takim razie? Pamiętajcie kochane kobietki (bo najczęściej Was się to tyczy) nie wyrzeźbiony brzuch jest wyznacznikiem tego, czy możecie zaliczać się do tych wszystkich fitnessowych babeczek, a to, jak żyjecie, czy w zgodzie z sobą, czy robicie to dla siebie, czy dbacie, przede wszystkim(!), o swoje zdrowie.  Sport ma być czymś dla nas, a nie dążeniem do ideału, który spodobałby się innym, każda z nas jest idealna na swój sposób.  I o wiele więcej zyskacie będąc sobą. :) 



14 komentarzy:

  1. Jejku,bardzo ważny,dobry i wartościowy post-mam wrażenie,ze miałam taka sama historie jak ty(problem tylko u mnie,ze pojawiło sie niedawno efekt jojo i muszę spowteem zacząć od nowa. Było dobrze,bo miałam naprawdę ładny brzuch,ale nie płacze jakoś nad tym-wierze,ze praca wrócę do tego co było ;)
    Ty masz za to świetny brzuch i ciało,a twój post pokazał mi wiele-będę robić więcej plankow XD No i pomogłas mi z tym wydeciem brzucha-bo czasami tak niestety jest,ze rano jest płaski a wieczorem gulka XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! <3
      Z tymi plankami i ogółem ćwiczeniami na brzuch - uwierz mi, że naprawdę nie robiłam ich tak sporo. :D

      Usuń
  2. Kiedyś bardziej interesowałam się tymi tematami i miałam zdecydowanie silniejsze mięśnie brzucha. Obecnie nieco zaniedbują brzuch podczas treningów, nad czym ubolewam. Ale fakt faktem - rano brzuch wygląda płasko, a wieczór... różnie bywa ;)
    Pozdrawiam. :) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czasem zaniedbuję ćwiczenia stricte na brzuch. ;) Ogólnie mam wrażenie, że naprawdę bardzo ważne jest spinanie brzucha - nawet w codziennych czynnościach, takich jak podnoszenie toreb z zakupami. ;)
      Miłego! <3

      Usuń
  3. Od kiedy pamiętam mam słabe mięśnie brzucha... wystarczy, ze wypiję szklankę wody i już brzuszek jest większy :P Do tego dochodzi wada kręgosłuap: jestem wypięta do przodu, jedna łopatka wyżej, druga niżej i bez przerwy mam odstający brzuch... taka moja uroda ;P Co do nabiału to nie zwróciłam uwagi, czy po jego odstawieniu zmniejszył mi się brzuch, czy nie ale ogólnie czuje się lepiej ;)

    3. Zawsze dodatkowe kilogramy szły mi w brzuch - mam to po mamie ;P Mogłoby isć w cycki to byłabym szczesliwa :P

    Twój brzuch jest piękny, ciało również... cała jesteś piękna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, z tą wadą kręgosłupa i wypiętym brzuchem - może jest w tym też wina garbienia się na co dzień? :) Wbrew pozorom niewiele osób chodzi odpowiednio wyprostowanych. :)
      Nabiał w taki "wzdymający" sposób wpływa na wiele osób. Też przez to, że jest w nim sporo soli. Ale generalnie najbardziej chodzi o laktozę. :) Pamiętam, że kiedyś i Tobie tu pisałam, że musiałam ograniczyć, właśnie ze względu na to, że pojawiły się te wzdęcia i bóle brzucha. Teraz jem naprawdę bardzo, bardzo sporadycznie, mimo że zawsze bardzo lubiłam.
      Każda z nas byłaby szczęśliwsza, gdyby szło tam gdzie powinno! :DDDD

      Wszystkie jesteśmy piękne! Prawdziwe piękno jest w środku - i to ono jest najważniejsze. <3

      Usuń
    2. Chyba nie bo ja tak mam od malego... od najmłodszych lat a garbić to zaczęłam się chyba jak poszłam do szkoły i zaczełam dźwigać plecak ;/

      U mnie to organizm sam odstawił nabiał - domagał się go coraz mniej a teraz w ogóle, zero.. ale moja mama po owsiance na mleku ma wzdęcia (a rozrabia mleko z wodą) ale po serniku nic jej się nie dzieje ;)
      Ja w szczególności bo bym płaska jak decha nie była :P

      Piękne słowa, wypowiedziane z ust (a raczej napisane spod palców) pięknej dziewczyny/kobiety z pięknym wnętrzem i nie tylko :)

      Usuń
  4. Medal za tego posta!
    Super, że masz te swoje zdjęcia i na ich przykładzie pokazujesz efekty tego co piszesz. Kiedyś jeszcze przed studiami też myślałyśmy, że aby osiągnąć kaloryfer trzeba się mocno odchudzać i robić kilkaset brzuszków dziennie (co nie znaczy, że tak robiłyśmy, jeszcze w tym czasie nie chciało nam się ruszać :P). Teraz brzuch jest tylko wisienką na torcie naszych celów czyli wzmocnienia całego ciała. No i też nikomu nie wciskamy, że 24h na dobę mamy płaski i napięty brzuch :P.
    Aha no i nawyk spinania mięśni brzucha to bardzo dobra sprawa, wreszcie "wszedł nam w krew" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochane!
      Wiecie co, te zdjęcia z 2015 - te mięśnie wyszły - jakoś tak przy okazji. Oczywiście mega się z nich cieszyłam, ale w żadnym wypadku nie chciałabym wrócić do tej sylwetki, bo naprawdę byłam o wiele za chuda, a nie chciałam wszystkich zdjęć tu wrzucać. ;>
      U mnie napięty brzuch to podstawa. XD W wielu sytuacjach, po prostu nawyk od dzieciństwa. Powód? Duże psiaki od zawsze w domu. ;) Kiedy chociażby mój Mag na łóżku chce podać łapę, a źle wymierzy - napięty brzuch to podstawa by przetrwać jego brak wyczucia. :DDDD

      Usuń
  5. Masz wspaniały brzuch, możesz być z siebie dumna :))
    Ja nie ćwiczę brzucha, mimo to jest on prawie zawsze płaski i nie mogę narzekać, choć lekkimi mięśniami bym nie pogardziła, ale to wymaga pracy, a ja ćwiczyć siłowo nie lubię :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za wartościowy wpis. W czasach kultu bycia FIT łatwo się zatracić i zapomnieć o tym że najważniejsze jest nasze zdrowie. Z tego powodu ważne jest aby odpowiednio dobrać ćwiczenia, które wpływają na naszą ogólną sprawność. Cieszę się, że wspomniałaś o planku, który jest moim ulubionym ćwiczeniem na brzuch. Oprócz tego, że świetnie sprawdza się na tę partię mięśni to ma jeszcze wiele innych zalet jak wzmocnienie mięśni pleców czy wpływ na naszą prawidłową postawę więcej o korzyściach deski można przeczytać tutaj co daje plank . Niech artykuł będzie uzupełnieniem Twojego świetnego wpisu. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super wartościowy wpis. Szczerze powiedziawszy to większość z tego co napisałaś to dla mnie nowość. Na chwilę obecną moja aktywność fizyczna to ćwiczenia wraz z Mel B czy Chodakowską. Nie wykonuję jakiś specjalnych ćwiczeń na brzuch, choć chciałabym aby był nieco bardziej umięśniony :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Osobiście na sobie zauważyłam, że ćwiczenia nastawione konkretnie na brzuch niewiele dają. Bardziej istotne jest ćwiczenie areobowe czy cardio, co pozwoli na spalenie większej ilości tkanki tłuszczowej.

    OdpowiedzUsuń
  9. ,,c) stres, a dokładniej jego nadmiar, może nieco zakłócić działanie naszego układu trawiennego, a w efekcie powodować pojawienie się wzdęć, niestrawności, wymiotów, czy bólów brzucha." W sumie o tym nie pomyślałam... Stres mi teraz niestety ciągle towarzyszy.
    Czekam na Twój powrót. c;

    OdpowiedzUsuń