piątek, 5 sierpnia 2016

#77 Omletowy misz masz, czyli twarogowo-borówkowo-kakaowo-bananowy!


Dzieeeń doberek w ten deszczowy /przynajmniej u mnie/ dzień! Pogoda pokrzyżowała mi troszeczkę plany, więc pozostało mi tylko liczyć na to, że pod wieczór zrobi się nieco ładniej - byleby nie padało za mocno!
W zasadzie dawno nie pisałam co u mnie słychać i wypadłam chyba troszkę z wprawy.
Tęskni się już za obozem i tyloma treningami koszykówki w hali, które odbywały się bez względu na pogodę. Teraz pozostaje boisko osiedlowe, ale przy deszczu ciężko grać (chociaż wczoraj nam to tak nie przeszkadzało :) ).
Niedługo pojawi się tu troszkę przepisów i recenzji.
A! Cieszę się też, że pozytywnie odebraliście nowy wygląd bloga. Chociaż mi jeszcze coś zgrzyta, więc mogą pojawiać się drobne zmiany i tak dalej.:)
Nie przeciągam. Misz-masz poleca się na śniadanie! 





-ok. 125g twarogu
- żółtko
-3 białka
-20g otrębów
yżeczka syropu z agawy (lub inne słodzidło)
-garść borówek
-kakao
-pół łyżeczki sody
*na wierzch * masło orzechowe + pół banana 

Wszystkie składniki oprócz białek i sody dokładnie wymieszać. Można dodać nieco wody, tak, żeby wyszła ładna papka. :) Białka z sodą ubijamy na sztywną masę. Całość delikatnie i dokładnie mieszamy. Wlewamy na rozgrzaną patelnię i smażymy z obu stron. :)

37 komentarzy:

  1. Ale pychotka, narobiłaś mi smaka ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. A u nas od rana słonecznie, więc mam nadzieję, że i u Ciebie wkrótce będzie ładnie ;)
    Takie miszmaszowe cuda są najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uh. Właśnie rano jak oglądałam pogodę to byłam w szoku. :D W części Polski po 30 stopni, a u mnie jakieś 15 (?).

      Są! :)

      Usuń
  3. To są najlepsze sprawdzone połączenia czyli banan + masło orzechowe + kakao + borówki +.... w ogóle wszystko będzie zacnie smakować na takim omlecie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Banan+masło orzechowe+kakao = szczególnie niezawodna mieszanka! :D
      Dla mnie borówki w wypiekach czasem bywają niewdzięczne, chociaż je uwielbiam. :D

      Usuń
  4. Deszcz??? U mnie upał 31 stopni :P Widzę, że lubisz być przez cały czas w ruchu :) A omlecik apetyczny... Idealny deser ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Deszcz niestety. :( Przy porannych prognozach pogody byłam aż w szoku. ;) U mnie z 15 stopni (?), a w innej części kraju +30. :D
      Nie potrafię wysiedzieć w miejscu za długo. :D
      Może być i deser. :D

      Usuń
    2. Dzisiaj i u nas chłodniej :P

      A co robisz zimą? ;P

      Usuń
    3. Zimą dochodzi szkoła, treningi koszykówki, mecze. :D

      Usuń
    4. Czyli też jest zajęcie ;D

      Usuń
    5. Zajęcie jest praktycznie zawsze. :D

      Usuń
  5. Weź, czekam na jakieś wegańskie cudo! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przyszłym tygodniu będzie takie obiadowe.:D

      Usuń
  6. Mmm!Takie proste,a ja jeszcze na to nie wpadłam XD Super omlet!

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie dzisiaj też deszcz i zimno i smutno :( Ale takie danie mogłoby mi poprawić humor ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekam na ładniejszą pogodę i czekam. :D Nawet upały nie byłyby mi straszne. :D

      Usuń
    2. I znowu się u mnie zimno zrobiło!

      Usuń
    3. Sierpień, przynajmniej w części płn-zach Polski nie należy do zbyt wakacyjnych w tym roku. :(

      Usuń
  8. Niesamowity, kocham omlety! :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Trening treningwiem, endorfiny tak czy tak są, ale racja, lepsze otoczenie, lepszy efekt!

    A omlet boooski, narobiłaś mi smaka ;_;

    OdpowiedzUsuń
  10. I do tego duuuużo różnych owoców i jestem w niebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda przepysznie! Przejrzałam twojego bloga i zdecydowałam, że dla tych przepisów i recenzji muszę zostać Twoim obserwatorem :)
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaki omlecior! Chyba wybróbuję! :) Nie będę kłamać, u mnie omlety to najczęstsze śniadania :) Mam na nie teraz fazę. I na borówki i maliny na ich wierzchu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio mam taką fazę na borówki. :D Na maliny też miałam, ale po obozie, gdzie jadłam ich masę, zarządziłam sobie małą przerwę. :D

      Usuń
  13. Jak ja dawno omleta nie jadłam! Chętnie wypróbuję przepis :D

    OdpowiedzUsuń