niedziela, 17 lipca 2016

#74 Wakacyjne plany i sposoby na organizację czasu

Post przygotowałam już jakoś pod koniec czerwca i z czystym sumienie przyznaję, że nie zapominam o swoich założeniach.:D 
  1. Redukcja z głową. :) Nie robię przecież formy na lato, tylko na lata. To zdecydowanie sprawa, którą udało mi się uporządkować w głowie. :) 
  2. Regularnie tu do Was zaglądać, publikować. :) Ruszyć z kopyta i podnieść się o poziom wyżej. :)
  3. W końcu uporządkować laptopa! 
  4. Książki! W końcu będę miała czas na więcej fantastyki, książek o tematyce sportowej itd.! :) 
  5. Nie zapominać o rozciąganiu! Zdarzało mi się to czasem, ale mam zamiar tego przypilnować, do szpagatu brakuje jeszcze kawałeczka. ;) 
  6. W swój tygodniowy plan włączyć rollowanie. :) 
  7. Zdecydowanie udoskonalić swoją celność przy rzutach do kosza. :) 23 lipca wyjeżdżam na obóz koszykarski, ale oprócz tego - granie w koszykówkę na boisku ze znajomymi i przyjaciółmi. ;) 
  8. Ruszyć z fanpagem na facebooku? ;) Chciałabym, w każdym razie, małymi kroczkami ruszać i wdrażać się w to wszystko, żeby wraz z ukończeniem 18 lat (wtedy dopiero będę mogła dostać odpowiednie kwalifikacje do pracy w charakterze trenera, o ile zdam oczywiście egzamin po kursie;) ), móc prowadzić własną działalność? :) 
Niezliczoną ilość razy miałam tak, że marzyłam o tym, żeby doba była dłuższa, żebym mogła znaleźć na wszystko czas, albo żebym nie marnowała go na robienie niepotrzebnych rzeczy. I wiecie co? Coraz lepiej mi się tu udaje. 
Kiedy robiłam podsumowanie roku, chwilami łapałam się za głowę, jak udało mi się znaleźć na wszystko czas. Moje liceum jest dość wymagające, szczególnie pierwsza klasa, gdzie jest mnóstwo przedmiotów, do tego spora część z nich nie będzie kontynuowana w 2 i 3 klasie, a ocena zostanie na świadectwie maturalnym.  Mimo tego, znalazłam czas na naukę, siłownię i ćwiczenia, treningi koszykówki, wszystkie mecze Barcelony, moje dogowe serca, bloga i cotygodniowe wizyty u Babci i Dziadka, przyjaciół. Dla kogoś to może dużo, dla kogoś to może mało. Ja swoje plany zrealizowałam na tyle, na ile mogłam. Cieszę się z tego. :) Wiem też, że najbliższy czas będzie jeszcze bardziej produktywny, bo kilka rzeczy sprawiło, że nauczyłam się lepszej organizacji czasu! Jakich? O tym już zaraz.

Prowadzenie kalendarza. Zawsze zapisuję tam najważniejsze rzeczy. Sprawdziany, kartkówki, wyjazdy, spotkania, urodziny itd. Do tego mam tam miejsce na spisywanie swoich posiłków (uczy lepszej regularności, pozwala lepiej poznać swój organizm -  to znaczy, gdy zaboli brzuch, sprawdzam co jadłam w ostatnim czasie itp.). Dzięki niemu nie zapominam o nauce, o kupieniu prezentów dla najbliższych itd. 

 Prowadzenie organizera! Niemal każdego wieczora spisuję tu, co muszę zrobić kolejnego dnia. Posprzątanie klatek, sprzątanie pokoju (szczególnie polecam codziennie włączać czasomierz na 10-20 minut i sprzątać w tym czasie wszystko co się da = posprzątany pokój/dom = poukładane w głowie).  Często zapisuję w nim też planowany trening, co muszę kupić, a nawet przypomnienie o piciu wody! :) Przy wpisywaniu planów na kolejny dzień - z satysfakcją odhaczam to, co udało mi się tego dnia zrobić. 

Kiedy mam zamiar robić coś na dłuższej przestrzeni czasu (w tym wypadku wakacji), wszystkie plany i postanowienia zapisuję na większej kartce, którą przyczepiam przy moim biurku w dobrze widocznym miejscu. Jeśli dzień przybliżył mnie do ich realizacji, lub po prostu jestem z niego zadowolona to stawiam krzyżyk na odwrotnej stronie kartki, gdzie mam rozrysowany prowizoryczny kalendarz. :)

Ostatnia sprawa. Nie jest to może aż tak związane z organizacją czasu, ale z dążeniem do spełniania marzeń. 15 lutego 2014 roku spisałam na kartce moje wszystkie marzenia. Te bliższe i te nieco dalsze, żebym nigdy o nich nie zapomniała, a patrzyła na nie i realizowała je, gdy tylko mogę. Niektóre z nich na tę chwilę nie są realne, ale moment! Mam przed sobą całe życie i kiedyś na pewno je zrealizuję. A jeśli pojawi mi się jakieś nowe marzenie - dopisuję je. :) 


A Wy? Jakie macie wakacyjne plany i sposoby na dobrą organizację czasu? 


36 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi sie ten post!Super!Zycze ci spelnienia tych wszystich celow i udanego obozu koszykarskiego! :D
    I to bardzo dobry pomysl z tym kalendarzem i organizerem-chyba sama zaloze taki organizer,bo naprawde pomaga :D
    Wakacyjne plany?Ja poki co chce zrobic forme na lato(na lata tez,ale bardzeij na lato,bo wyjezdzam dopiero za miesiac :p) ,nauczyc sie dobrze do olipiady z biologii i z chemii,bo w tym roku do nich podchodze i to ostatnia szansa(bo 3 klasa gimznajum),do tego powtorzyc niemiecki przed wymiana do Berlina.A,no i jutro wykuouje karnet na zajecia na trampolinach na silowni! :D To juz moge od teraz,ciezary. Pozniej XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :D
      Organizery to super sprawa! :D
      Trzymam kciuki i za Twoje plany! :) Co do olimpiad- nie lepiej skupić się na jednej? :) Tym bardziej, że biologia i chemia są w części przyrodniczej, więc jeśli byłabyś laureatką z jednego z tych przedmiotów to automatycznie części przyrodniczej pisać nie musisz. ;) Trzymam kciuki! :D

      Usuń
    2. Ja wiem,ze to czesci przyrodnicze,ale wole przygotowac sie na obydwie ,zeby miec alterntaywe jak np.na jednej mi nie pojdzie :) Teraz sa wakacje to daje rade i z tym i z tym,z reszta te przedmioty sa podobne :)

      Usuń
    3. Czy tak podobne? No nie wiem. :D Troszkę rzeczy się łączy. ;)
      Trzymam kciuki mocno za Ciebie Zuziu!

      Usuń
  2. Chciałabym być taka zorganizowana, a ja mimo tego, że zrobię kalendarzyk, stos notatek itp:. to i tak wychodzi, że się tego nie trzymam eh :/
    Powodzenia w planach na lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalko, przede wszystkim - chcieć to móc.Czasem trzeba się naprawdę mocno zaprzeć i zrobić to, co trzeba. :D
      <3

      Usuń
  3. Post REWELACJA :) Wierzę w to i życzę Ci z całego serca, ze wszystkie Twoje cele marzenia spełnią się - badź tylko cierpliwa bo na to potrzeba czasu :) Nie poddawaj się ;)

    Bardzo lubię i podają mi się wszystkie ładne kalendarze, organizery itp. a to jak niektórzy je ozdabiają to już bajka - uwielbiam przeglądać ich zdjęcia i zazdroszczę że sama nie mam takiego talentu ;) A słyszałaś moze o bullet journal? To taka nowa metoda planowania, która już zdobyła popularnosć w Polsce, ma swoją grupę na facebooku (bullet journal polska)a także na IG... możesz wpisać też w google i wyskoczy Ci cała masa inspiracji :)Gdyby organizery były mi potrzebne i gdybym miała talent to może sama bym taki zrobiła? ;) Chociaż nie wiem, czy u mnie lepiej nie sprawdziłby się zwykły kalendarz... ale na razie takich gadżetów nie potrzebuję :)

    Jakie książki z fantastyki lubisz? Harrry Potter czy książki typu Wiedźmin? :) Ja dzisiaj idę odebrać z biblioteki "Osobliwy dom pani Peregrine" - już dawno widziałam tę książkę, okładka przykuła moja uwagę i chciałam ją przeczytać... w końcu pojawiła sie w mojej bibliotece ale nie wiem czego się spodziewać :) Z książek nie mam swojego ulubionego gatunku - książka albo mi się podoba albo nie... czytam różne ;) Ostatnio bardzo spodobała mi się "Córka cieni. Siedem szmacianych dat" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze, gdy czytam komentarze od Ciebie to czuję takie ciepło w serduszku. :D Dziękuję z całego serca, serio!

      O bullet journal nie słyszałam, ale okazuje się, że robię w zasadzie coś podobnego, tylko rozbijam na różne zeszyty itd. Ale tak to przeglądam, kurka! Czuję się zainspirowana mega. :D Po powrocie z obozu zacznę chyba prowadzić taki całkowicie swój dziennik (do tej pory miałam różne kalendarze, ktore ozdabiałam, wklejałam naklejki, wpisywałam cytaty itd).

      Dla mnie fantastyka (a jak w tym jest jeszcze wątek postapokaliptyczny to już w ogóle :D) zupełnie różna. :D I Harry Potter(<3) i książki typu Wiedźmin, chociaż za samego Wiedźmina się nie zabrałam (jeszcze! ale planuję).
      O ,,Osobliwym domu pani Peregrine" mam wrażenie, że słyszałam, to znaczy, ktoś z znajomych chyba czytał i polecał. ;) W zasadzie, po spojrzeniu na okładkę, jestem niemal w 100% pewna, że ktoś mi o niej mówił. :D

      Usuń
    2. Ciepło??? Ale dlaczego??? Przecież to zwyczajny komentarz ;) Ale jest mi miło:)

      Dziennik? Ja od lat pisze pamiętniki - teraz zrobiłam przerwę bo nie mam weny.. i tam też wklejałam wycinki z gazet, naklejki, coś bazgrałam (bo ładnie rysowac nie umiem)... Uwielbiam oglądać czyjeś notesy, dzienniczki, organizery..... to jest takie inspirujące ;) Twoje również z chęcią bym obejrzała (z zamazaną czcionką jeśli notatki sa osobiste, prywatne) :) Lubię się inspirować :) A co wklejasz do swoich kalendarzy? :)

      Harry Potter ;P Ja jego fenomenu nie rozumiem.. po raz pierwszy przeczytałam w gimnazjum - nie pamietam jak odebrałam ale musiałam uznać ją za co najmniej dobrą bo czytałam dalej.. szło mi gładko do IV cześci... ta już mnie trochę wymęczyła ale piąta to była porażka :P Ledwo co doszłam do końca a szóstą przerwałam w połowie :P Za ostatnie nawet się nie brałam - domyśliłam się końca i miałam rację (koleżanka mi powiedziała jak to się skończyło:P) Po latach wróciłam do HP (przeczytałam pierwszą część) i nadal mnie nie zachwyca.. nie jest to książka którą mogłabym czytac wielokrotnie :) Ale filmy (pierwsze trzy części) bardzo mi się podobają i lubię je oglądać i oglądam zawsze jak lecą w TV :)

      ,,Osobliwym domu pani Peregrine" - zawiodłam się na tej książce i to bardzo... żadnego dreszczyku nie poczułam, zero przerażenia strachu a fotografie które sa w środku są co najwyżej niepokojące... no ale kto co lubi.. mam nadzieję, ze film wypadnie lepiej - reżyseruje go Burton :)

      PS A co z jakimiś wyjazdami? ;)

      Usuń
    3. No właśnie, dla Ciebie to coś zwyczajnego, a mi jest miło, bo czuję po kostkach, że to prosto z serca piszesz. :D

      Ja za typowy pamiętnik nigdy porządnie nie moglam się zabrać, zaczynałam wiele razy, ale nudziło mi się to po kilku dniach. Teraz w sumie żałuję.
      Wiesz co… mój jeden kalendarz jest praktycznie cały w naklejkach, przez co jego grubość jest o wiele większa. XD Były w Biedronce i złapałam taką fazę, że tych naklejek mam tam naprawdę mnóóóóstwo. :D Rodzice się śmiali, znajomi się śmiali, bo co wejście do Biedronki to szukanie naklejek - a takie typowe dla dzieci. :D (w sumie to było tej zimy/wiosny jakoś… xd).

      Ja Harrego Pottera uwielbiam, dodatkowo to była chyba pierwsza książka jaką przeczytałam dobrowolnie - to znaczy, np. były lektury, które mi się podobały, czy inne książki czytane przez rodzinkę itd., ale HP był chyba pierwszą długą, którą przeczytałam samiuteńka. Filmy praktycznie znam na pamięć, bo oglądałam je z milion razy.:D Całą serię książek kocham. Niedługo planuję zamówić i poczytać ją w oryginale. Oprócz tego, bardzo lubię czytać fanfiction na podstawie serii. Naczytałam się ich naprawdę duuużo.

      Hmm, to teraz sama nie wiem co sądzić o tym ,,Osobliwym domu pani Peregrine". W sumie, z chęcią przekonałabym się, jak ja mogłabym tę książkę odczuć.

      Z wyjazdami? To znaczy? ;) W sobotę jadę na obóz koszykarski nad morze, a tak to wszystko dosyć bardzo spontanicznie. :) Jakieś tam plany jeszcze są, ale póki co, tfu-tfu, nie zapeszam. ;)

      Usuń
    4. Teraz to mi zrobiło się ciepło na serduchu ♥ Na prawdę nie wiedziałam, ze niektórzy tak odbierają moje posty :) Czy ja czasem nie matkuje? ;P

      Wiesz... pisanie pamiętnika/dziennika powinno sprawiać przyjemność, powinniśmy pisać sami z siebie a nie z przymusu bo wtedy to traci sens... zapisywanie wspomnień może mieć różną formę: dziennika, pamiętnika, dziennika jednozdaniowego (wypisujemy w zdaniach najważniejsze i naistotniejsze dla nas wydarzenia, ktre wydarzyły się danego dnia), mogą to być same zdjęcia, wycinki, jakieś notatki... wszystko zalezy od nas - to nam ma być wygodnie a pisanie ma nam sprawiać przyjemność :) W internecie jest sporo inspiracji - wiele takich dzienników na prawdę powala swoim wyglądem :P Ja to zazdroszczę, ze nie mam takiego talnetu... ze nie mam w ogole talentu i nie umiem tak ładnie pisac, ozdabiać... ale też nie mam gdzie kupić tyle różnych dodatków, akcesoriów bo sklepy papiernicze w moim mieście nie są tak wyposazone a to co jest jest strasznie droga ;/
      Ja również uwielbiam naklejki i jak w markecie widze jakieś na przecenie to kupuję - w tym roku w Kauflandzie kupiłam przecenione świąteczne - z 5 czy 6zł na... chyba 30groszy czy 50groszy... jedne z liskami, drugie to pingwinki a trzecie krasnale :) Jeszcze ich nie używalam ale przydadzą się jak przyjdzie zima a ja wrócę do pisania ;) A pisałam w zwykłym zeszycie z twardą okladką :)

      Mam jeszcze Dzienniczek Lektur... Kiedyś w II klasie szkoły podstawowej prowaziliśmy takie - zapisywało sie tam tytuł książki, autora, wydawnictwo, opisywało książkę (w skrócie) i rysowało do niego rysunek... szukalam tego zeszytu na strychu kilka razy i nie znalazłam ;/ chyba wyrzuciłam a szkoda.. rok temu założyłam taki - wypisuje autora, tytuł, wydawnictwo, ilosć stron. Jeśli książka nalezy do jakiegoś cyklu, serii też to zapisuje... do tego opis książki i moja ocena - niektóre oceny mają po stronie (piszę linijka po linijce) i wychodzi taka recenzja :) W tym roku zaczęłam tez wypisywać cytaty z książki.. chciałabym jeszcze wzbogacić to o ilustracje z okładką książki ale nie wiem czy gdzieś można dostać darmowe katalogi książek - kiedyś takie wysyłali z Klubku Książki itp. ale teraz o niczym takim nie wiem a w księgarni nie widze ;/

      A Twój dziennik i te naklejki chętnie bym zobaczyła - uwielbiam się inspirować :) Zdradzisz chociaż co jeszcze w nim zapisujesz (możesz napisać na e-maila) ? ;)

      Ja od dziecka kochalam książki i nikt nie musiał zmuszac mnie do ich czytania... pamiętam, że pierwszą za którą się brałam byli "Chłopi" a potem "Krzyżacy" i "Pan Tadeusz" :P ale nic z tego nie rozumiałam i nie czytałam dalej... do "Chłopów" robiłam kilka podejsć ale do dzisiaj nie przeczytałam ;P Ja to w ogóle wolalam "poważniejsze" książki co nie znaczy, ze nie czytalam bajek bo te też lubiłam i nadal lubię... sentymentem darzę "Pinokia" oraz "Bajki Ezopa" :) A co do HP to filmy bardzo lubię ale od czwartej części już mi się tak nie podobają... A jesli planujesz kupić serię HP to najpierw poszukaj w sieci księgarni Tak Czytam.. Nie wiem czy są w Twoim mieście (tutaj http://takczytam.pl/ jak trochę zjedziesz znajdziesz listę sklepów ) Rok temu byłam w jednej z tych księgarni w Zamościu.. widziałam chyba szósty a może siódmy tom HP przeceniony z ponad 70zł na 11? coś kołotego... i to była nowiutka ksiażka.. jeśli takie przepastne tomisko kosztowało 10zł to pierwsza część która jest trzy,moze cztery razy cieńszcza mogłaby kosztować mniej niż 10zł :) Musialabyś najpierw zorientować się w cenach w internecie a potem zajść do księgarni i tam zobaczyć ;) Zebyś widziała ile tam było ludzi - najwięcej zza granicy ale Polaków też dużo i kazdy coć kupował ;)

      Co do "Osobliwego domu...", jednym ksiązka sie podoba a innym nie - to kwestia indywidualna ;) Według mnie to taka typowa młodzieżówka a ja chyba jestem na nie za stara ;P

      I długo Ciebie nie będzie? Będe tęsknić ale mam nadzieję, że miło spędzisz czas ;)

      Usuń
    5. Ranyyy, uhhh, pisałam tu Ci taki długi komentarz, a przeglądarka mi się wyłączyła. > .< Także, nie wiem, czy czegoś nie pominę. :(

      Matkowanie? Jeśli tak sądzisz, to zależy w jakim znaczeniu na to spojrzysz, jeżeli w pozytywnym to może i? Naprawdę lubię Twoje komentarze. ;)

      Chciałabym zabrać się za regularne pisanie pamiętnika, ale zawsze jakoś o tym zapominam po kilku dniach. :D Ale chyba w końcu się zepnę i zacznę to robić, bo tyle wspomnień fajnych może przez przypadek uciec.; )))
      Nie musi być on piękny, pamiętnik jest dla nas, nie dla świata. :D

      Dzienniczek lektur miałam chyba i ja w klasach 1-3 w podstawówce, ale co się z nim stało… Kurka, nie mam pojęcia. :)
      Ja książki, które przeczytałam zbieram( a raczej -łam, bo troszkę zapomniałam o tej stronie) w internetowej biblioteczce www.lubimyczytac.pl polecam Ci stronkę. ;)) Łatwo znaleźć fajne książki, a od razu masz ich opis, recenzje, dane, a i sama możesz dodać swoją recenzję. :)) Można też dodawać/szukać cytatów z książek. :)) Ładnie wszystko pogrupowane. ;)

      Swoje kalendarze z chęcią bym wysłała, ale w zasadzie nie ma tam nic ciekawego, w jednym, praktycznie calutkim, mam pozapisywane posiłki, w drugim tych posiłków nie aż tak dużo (bo zapisuję wszystko na apce myfitnesspal), ale cytaty, mnóóóóstwo naklejek, święta, jakieś sprawdziany itd.

      Ja, kiedy byłam mała, lubiłam, gdy ktoś mi czytał, sama jakoś niespecjalnie mogłam się zabrać. No ale potem nastąpił przełom i teraz książki mogłabym czytać i czytać. : )
      Lektury w szkole to dla mnie (w większości, bo było troszkę fajnych) kompletna porażka. Zupełnie zniechęcają młodzież do czytania, dlatego ta sztuka czytania zanika, a szkoda…

      Księgarnię oblukam! :D

      Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję. :(( Nie było mnie od soboty do soboty, nie powyrabiałam troszkę z dodaniem notek, odpisaniem na komentarze itd.

      Usuń
    6. Oj przykro mi :( Nie lubięczego takiego;/

      Na prawdę lubisz? Dziękuję to miłe ♥

      Po prostu zaganiana jesteś i tyle ;) Masz dużo na głowie i nie masz czasu na zapiski... dlatego moze taki dziennik jednozdaniowy - tam zapisujesz wszystko krótkimi zdaniami... i dobrze aby leżał na biurku na widoku :)

      NA tej stronie mam konto i też tam zapisuje ale jednak wolę papier - jestem sentymentalna ;) To jest pamiątka na lata. jak będe babcią raczej nie będę siedzieć w necie ;P

      Naklejki ♥ Uwielbiam... szkoda, że u mnie w takich papierniczych nic nie kupi :( Podobają mi się naklejki - takie niby dla dzieci ale są urocze ;)np. http://cinnamoon.vizz.pl/naklejki_samoprzylepne_na_meble_i_%C5%9Aciany-p56pl.html

      Ten z cytatami i naklejkami to chętnie bym zobaczyła - kilka fotek ;)

      Planujesz sobie posiłki? To ma związek z treningami? :)

      A ja lubiłam książki od małego.. cieszę się, że i Ty się przełamałaś i pokochałas książki... Harry Potter to sprawił ? ;P A które lektury przypadły Ci do gustu ? :)

      Jak to mówi mój brat "Nie bój żaby" :D Rozumiem, że miałaś "napięty grafik" , wyjazdy.. zresztą są wakacje to korzystaj :)

      Usuń
    7. Właśnie ostatnio tak króciutko (jak mam miejsce w kalendarzu) dopisuję, co danego dnia było robione/ciekawe itd. :> Zobaczę jak to mi wyjdzie. ;))

      Z tym sentymentem - rozumiem. Z tego powodu np. nie potrafię się przekonać do e-booków. Wolę mieć książki w formie papierowej. ;)

      O właśnie! Też lubię tego typu naklejki. :D No i właśnie z Biedronki mam sporo takich dziecinnych. :DDDD

      To, mam nadzieję, że w tym tygodniu pocykam i się zgadamy. :)))

      Może nie tyle, co planuję, co zapisuję - co jadłam itd. :)) Ale teraz bardziej przez aplikację, która podlicza mi podział na białka/tłuszcze/węglowodany i ogólną kalorykę. Tym bardziej, że teraz redukcja, a ja wolę zrobić to z głową, żeby nie schudnąć na głuptaka jak za pierwszym razem (czyli o wiele za mocno, bo mam tendencję do niejadkowania od dziecka :DDD )

      Otóż to, Harry Potter przekonał mnie do tego, żebym sama czytała książki. :D

      Z lektur szkolnych, np. : ,,Oto jest Kasia" , ,,Pies, który jeździł koleją" , ,,Sposób na Alcybiadesa" , ,,Mały Książę" , ,,Oskar i Pani Róża" , ,,Kamienie na szaniec". Te chyba naj, naj, naajbardziej mi się podobały i zapadły w pamięć. :)) Fajne wspominam nawet ,,W pustyni i w puszczy", ale okropnie denerwowały mnie chwilami dłuuugie opisy.

      :**

      Usuń
    8. Dobre i to - zapisujesz wspomnienia :)

      E tam e-booki... to nie książka.. książka to papier ;)

      A pokażesz? :) Dzisiaj w B. widziałam jakieś z myszką miki, Krainą Lodu. Minionkami.... po 1zł:)

      Ja mam nowy zeszyt ale dopiero nad nim pracuję :P

      Redukcja? A Z czego Ty się odchudzasz co ? :P

      "Oskar i Pani Róża"... uwielbiam.... Z kolei " Małego Księcia nie trawie" a z lektur to jeszcze "Qui Vadis". "Krzyżacy" "Szatan z siódmej klasy" "Pinokio" :)

      Usuń
    9. Otóż to! Jedyne książki/opowiadania czytane elektronicznie przeze mnie to takie, których nie ma jak zdobyć papierowo.

      Wszystkie naklejki wklejone. :D Ale porobię zdjęcia to wyślę. :D

      Redukcja - masa - redukcja. :D Lekka, spokojna. ;) Potem tylko żeby utrzymać formę + ewentualnie wyjść lekko ponad zapotrzebowanie, żeby proporcje sylwetki poprawiać. :D

      Pierwszy raz spotykam kogoś, kto Małego Księcia nie lubi. :D Ostatnio oglądałam film animowany zrobiony na jego podstawie. O ranyyy! Jak ja na nim ryczałam!

      Z Pinokiem męczyłam się strasznie. :D Szatan - wiem, że mi się podobał, ale szczerze mówiąc to za dużo z niego nie pamiętam. :D
      ,,Quo Vadis" nie miałam w szkole i prawdopodobnie mieć już nie będę.
      A ,, Krzyżacy" niesamowicie mnie nudzili… Kurka, zasnęłam po 60 stronie. :D

      Usuń
    10. Dziekuję :) Ja Ci wyślę swoje jak już skończę :)

      Tylko nie przesadź z tą redukcja :) Nie wiem co teraz tyle osób sie odchudza :P

      Oglądałam ten film.. całkiem spoko :P Ale na prawdę Mały KSiąże to nie moja bajka... nie urzekła mnie ta książka ;)

      Krzyżacy się potem rozkręcają :P

      Usuń
    11. E tam, dla mnie redukcja, a odchudzanie jest czymś innym. Teraz chcę się pozbyć tylko troszkę tej zbędnej tkanki tłuszczowej, żeby bardziej odsłonić mięśnie. Tyle, że zajmie mi to dłużej, żeby przy okazji zachować jak najwięcej tkanki mięśniowej, która często znika przy takim głupim odchudzaniu na "szybko". ;)

      Uh, no nie rozumiem, jak można nie lubić tej książki. :D Tak samo, jak nie rozumiem, że ktoś może nie lubić masła orzechowego. :D

      Film oglądałam, lekturę całą przerabialiśmy (max punktów na sprawdzianie z niej… xd), ale no… książka mi się nie podobała. :C

      Usuń
    12. Dla mnie to masło maślane ;P Nie znam się... ja to u siebie pewnie musiałabym przerobić tłuszczyk na mięśnie bo waga w normie ale troszkę na brzuszku się odkłada :P

      No nie lubię i już.. nie przemawia do mnie ale masło orzechowe kocham ♥ jest przepyszne... najlepsze co ktoś kiedykolwiek wymyślił :D

      Usuń
    13. Gdybyś kiedyś potrzebowała jakiejś rady, czy coś podobnego w tym temacie to się polecam i służę chętnie pomocą. :DDD

      Rozumiem, rozumiem. :D Każdy ma inny gust, lub inne odczucia/skojarzenia z czymś. :)
      Co do masełka orzechowego - idealnie się zgadzam!

      Usuń
    14. Oj mam Ciebie zamęczać? :P

      Usuń
    15. Dla mnie to absolutnie żadne zamęczanie. :)

      Usuń
  4. Powodzenia - mam nadzieję, że wszystko uda Ci się zrealizować ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja przede wszystkim marzę o wakacjach i urlopie :) Już niedługo się na taki wybieram, więc moje plany dotyczą głównie wyjazdu. Fajnie, że masz tyle planów odnoście ćwiczeń : Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci jak najlepszego urlopu w takim razie! Wypoczywaj!

      Usuń
  6. Moje wakacyjne plany ograniczają się do 2 tygodni urlopu niestety, więc wielkie nie są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam to szczęście, że póki jestem w liceum, mam zdecydowany luz pod tym względem. :D

      Usuń
  7. Niezłe plany. Szczególnie rollowanie! A szpagatem musisz się pochwalić jak tylko go osiągniesz ;) Też mamy wiele planów na wakacje. Myślałyśmy, że będziemy mieć tyyyyle czasu na bloga a się okazało, że jest go de facto mniej :P Dla nas priorytetem po praktykach jest rozpoczęcie badań do pracy magisterskiej a to już naprawdę wyższa jazda :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :D
      Szpagatem - mam nadzieję uda mi się pochwalić. :D Wyniki tego postanowienia pewnie będą na blogu, bo teraz tego rozciągania naprawdę mocno pilnuję. :D
      Wiecie co, ja chwilami mam tak samo. :D Myślałam, że będę mieć kupę czasu, a tu, co chwilę gdzieś muszę latać/biegać/łazić. :DD
      Oooo! :D Na jaki temat robicie pracę? :D

      Usuń
  8. Prowadzenie kalendarza i organizera przydaje się do uporządkowania życia i ogarnięcia wszystkich spraw. Życzę powodzenia w realizowaniu wszystkich wakacyjnych planów :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! :) Dziękuuuję i pozdrawiam również!

      Usuń
  9. Moim planem na wakacje jest znalezienie pracy i rozreklamowanie swojego bloga :) marzy mi się taka sytuacja, że sto komentarzy pod postem to norma :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za pracę! :D A z blogiem - sama staram się o to zadbać. :D Życzę nam powodzenia!

      Usuń
  10. Rollowanie? W sensie rolki? Chciałabym być taka zorganizowana jak Ty, ale nie zawsze mi to wychodzi.
    Cóż, życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rollowanie w sensie roller/wałek do masażu. ;) Bardzo fajny na pospinane mięśnie.
      Nikt nie jest idealny, mi dobre zorganizowanie czasu czasem też nie wychodzi w 100%, ale jesteśmy tylko ludźmi, więc to całkowicie normalne. ;)

      Usuń