wtorek, 5 lipca 2016

#71 Podsumowanie roku szkolnego 2015/2016

W wielkim skrócie podsumowuję swój rok szkolny. :) Być może okaże się to dla kogoś nudne. ;) Ja jednak chciałabym mieć tu takie jakby streszczenie pozytywnych rzeczy z tego roku. :) 


  1. Nauka : Dostanie się i rozpoczęcie nauki w wybranym liceum na profilu społeczno-prawnym (od drugiej klasy rozszerzona historia, wos, j.angielski). Jednak ten rok pozwolił mi uzmysłowić sobie, że historia nie jest mi tak bliska, jak myślałam - także - od przyszłego roku szkolnego przenoszę się na profil z rozszerzoną matematyką(<3), angielskim i geografią. 
  2. Zawody szkolne - od tego roku szkolnego obowiązuje już zasada, że jedna osoba może wziąć udział w maksymalnie dwóch dyscyplinach sportów drużynowych (wcześniej chodziłam na każde zawody - koszykówka, siatkówka, ręczna, nożna, unihokej). W tym wypadku, w tym roku, padło na <oczywista-oczywistość> koszykówkę oraz piłkę ręczną. :) W piłce ręcznej udało się nam zająć 2 miejsce w powiecie w szkołach ponadgimnazjalnych, za to w koszykówce 1 miejsce w powiecie i wyjazd na mistrzostwa regionu, na których udało nam się zająć 2 lokatę = co sprawiało, że moją szkołą można uplasować na 5 miejscu w województwie. :) Za rok zdecydowanie powalczymy o więcej - mam nadzieję! :) 
  3. Blog - myślę, że udało mi się wywiązać z założonego w ubiegłe wakacje celu - żeby po prostu go prowadzić, rozwijać go i być  w miarę regularną w publikowaniu postów, czy komentowaniu. Chociaż myślę, że gdybym nie poznała tu tylu wspaniałych osób, to nie wiem, czy by mi się to udało. :) 
  4. Treningi - wykonywane regularnie - zawsze wtedy gdy mogłam. :)) Było (i jest!) to niemal zawsze 6 treningów w tygodniu. Na siłowni udało mi się sporo razy progresować z ciężarem. Chyba w pełni formy byłam w najważniejszym koszykarskim momencie, czyli mistrzostwach powiatu, na których udało mi się zdobyć 2 miejsce w klasyfikacji najlepiej punktujących.  
  5. Ja - myślę, że udało mi się dążyć wytrwale do celu w aspektach, które sobie założyłam. Nauczyłam się też zdecydowanie lepiej organizować czas, dzięki czemu udało mi się godzić treningi, szkołę, mecze Barcelony i przede wszystkim - najbliższych.  Znalazłam dobrą równowagę. :) 
  6. Stała edukacja i samodoskonalenie. :) Podjęcie decyzji o przystąpieniu do kursu na trenera personalnego (który jest tuż, tuż).* Przeczytanych mnóstwo artykułów, książek, śledzenie odpowiednich osób związanych ze sportem.   
  7. Koncert Imagine Dragons - czyli zdecydowanie - spełnienie marzenia! : ) A do tego poznanie świetnej Karoliny! 
  8. Wyjazd i zwiedzenie Amsterdamu i Paryża. :) Niedługo, jak obiecałam, pojawią się też zdjęcia z tego tripu. :D 
  9. Pomaganie mojemu trenerowi w prowadzeniu zajęć koszykówki dla dzieci z podstawówki! Dzieci uwielbiam i fakt, że mogłam z nimi spędzać czas, uczyć i bawić się jednocześnie był świenty :) Coś wspaniałego. Mam nadzieję, że będę mogła kontynuować to w przyszłym roku. Do tego pomoc przy turniejach i różnych rozgrywkach koszykarskich dla najmłodszych. 
  10. Pierwsze kroki w układaniu komuś planów treningowych, czy po prostu prowadzenie i kontrolowanie treningów na siłowni. :) 


*Okazało się, że kursu na trenera personalnego nie mogłam zacząć planowo 2 lipca. Niestety.          Szukałam  kilka miesięcy temu kursu, w którym będę mogła wziąć udział (nie mam ukończonych wymaganych przez większość szkół 18lat), specjalnie wysyłałam maile do różnych akademii z pytaniem o możliwość przystąpienia do kursu. Znalazłam świetną szkołę, odpowiedź satysfakcjonująca, to rach-ciach - wpisowe zapłacone. Po zakończeniu roku szkolnego zadzwoniłam, żeby zapytać się jakie dokumenty muszę dostarczyć na pierwsze zajęcia. Otrzymałam odpowiedź, że nie mogę jednak wziąć udziału w kursie i, że zostałam niestety wprowadzona wcześniej w błąd.  Teraz niestety jest nieco za późno, żeby znaleźć inny kurs, ale nie ma na mnie mocnych - ja się nie poddaję. Trudno - zrobię go kiedy indziej, z resztą chciałam ukończyć go przede wszystkim po to, żeby mieć później odpowiednie kwalifikacje, bo wiedzę już jakąś myślę mam, więc czy dowiedziałabym się czegoś nowego? Nie wiem. W każdym razie, w tym zawodzie, według mnie, doświadczenie jest najważniejsze, wiedza tylko się z nim w pewien sposób łączy. 


Wiecie co? :) Przede wszystkim ten rok, myślę, sporo mnie nauczył! :) Pora jednak zamknąć tę kartę, dlatego już niedługo post z wakacyjnymi planami! :) Trzeba rozwijać się dalej! :) 

_________________________________
PS.Wracam już na dobre! :) Mam masę rzeczy do publikacji! 

30 komentarzy:

  1. 6 treningów w tygodniu - też kiedyś miałam taki wyznacznik. Bardzo żałuję, że z uwagi na pracę, studia i kumulację obowiązków musiałam nieco zmniejszyć tę częstotliwość. Ale z chęcią bym do niej powróciła :) Super, że tyle postanowień udało Ci się zrealizować! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne to wykorzystywać swój czas jak najbardziej się da! :D Ja po prostu muszę zawsze znaleźć czas na jakąś aktywność, bo inaczej mogłoby mnie rozsadzić od środka. :D

      Usuń
  2. Gratuluję wszystkich Twoich osiągnięć: wymarzonej szkoły, sukcesyw zawodach... osiągnęłaś to pracą ale i też dzięki wpacrciu najbliższych :) Super, ze robisz to co kochasz.. czerpiesz radosć, satysfakcję z uprawianego sportu :) A jeśli chodzi o kurs na trenera to nic straconego - jesteś jeszcze bardzo młoda i masz czas... moze właśnie tak miało być? Może tak to zaplanował Bóg - jak to mówią "co nagle to po diable"... spłeniasz wszystkie swoje marzenia, zrealizujesz plany.. i tak wiele już osiągnęłaś, wiele zrobiłaś, zdziałalaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo za wszystkie słowa! :))
      Też myślę, że tak po prostu miało być. Ważne to iść dalej, bo wiadomo, że nie zawsze wszystko będzie szło po myśli. ;)

      Usuń
    2. Pan Bóg ma swój plan i przyszykował dla Ciebie co innego - na pewno równie wspaniałego jeśli nie wspanialszego :) Grunt to nie rezygnować z marzeń i nadal się realizować, rozwijać :) Poza tym teraz masz wakacje i mozesz troszkę odpocząć bo o tym również nie można zapominać ;)

      Usuń
    3. Otóż to! :)
      Od nauki szkolnej zdecydowanie się regeneruje. :D Teraz same rzeczy - "samodoskonalenia" w interesujących mnie dziedzinach. :D Prawda jest taka, że nie potrafię za długo wytrzymać nic nie robiąc. :D

      Usuń
    4. Powoli na wszystko jest czas :)

      Nie miałam na myśli tego by leżeć plackiem i nic nie robić ale też nie ma co się przemęczać - trzeba zbierać siły na kolejny cięzki rok harówki w szkole ;P

      Usuń
    5. Ale ja też tego tak nie odebrałam. :D Ważne, by odpocząć o szkolnego stresu, o! :D To zadanie realizowane niemal w 100%, bo jeszcze chwilami w niedziele lub poniedziałki budzę się z myślą, że ,,O nie! Muszę iść się uczyć!". :D

      Usuń
  3. Super podsumowanie! Trzymam kciuki abyś zrobiła ten kurs na trenera ;) No i zazdroszczę zamiłowania do matematyki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Natalko!
      Matmę się albo lubi, albo nie. ;) Ty dasz sobie z nią radę, ja w Ciebie wierzę!

      Usuń
    2. A! Gdybyś chciała coś podpytać odnośnie tej matmy napisz do mnie na maila (podany w zakładce Kontakt w menu). ;) Albo Ci podam wtedy mojego fejsa, albo zostaniemy "mailowo".;)

      Usuń
  4. Bardzo fajny post!Cieszę się,że znalazłaś balans między treningami,nauką i rodziną :D A z tym trenerem persnalym to wielka szkoda,ale tak się zdarza.Ja nie mam jeszcze 15 (rocznikowo tak,ale urodziny w październiku ;p) i nie mogę chodzić na siłownię,więc wiem co czujesz.ALe na ten kurs masz jeszcze całe życie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Zuuuza! :D

      Ale, gdy będziesz miała już ten wymagany wiek - to ja wiem, że uderzysz tam z taką mooocąąą! :D

      Usuń
    2. Oj,juz nie moge sue doczekac,bo jestem pelna energii! :D

      Usuń
    3. Ja, gdy byłam pierwszy raz to, mimo że rozpisałam sobie wcześniej plan na trening, przetestowałam prawie każdy sprzęt. :DDD

      Usuń
  5. Widać, że był to udany rok - naprawdę dużo osiągnęłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać, że był to udany rok - naprawdę dużo osiągnęłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Starałam się jak mogłam. :)

      Usuń
  7. Pracowity rok. Na pewno nie jesteś leniuchem, tylko działasz i bardzo dobrze :) teraz czas na zasłużony odpoczynek od szkoły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :D Odpoczynek od szkoły jest, ale nadal działam! :D

      Usuń
  8. Ale beznadziejna zasada z tymi zawodami :/ nie rozumiem jej w ogóle ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My niestety też nie. Ale nie mamy wyboru - musimy się dostosować. Któraś szkoła w tym roku próbowała przekombinować i dać te same osoby do większej ilości dyscyplin, skończyło się dla nich to tak, że zostali zdyskwalifikowani w jednych z zawodów.

      Usuń
  9. Absolutnie jesteśmy z Ciebie dumne! Szczególnie jeśli chodzi o Twoją fascynację, osiągnięcia i przyszłość w sporcie! Niezwykle rzadko spotyka się młodych ludzi o takim zaangażowaniu. Trzymamy kciuki aby Twoje plany i marzenia się spełniły a przynajmniej jesteśmy pewne, że gdy nastaną jakieś trudności to Ty i tak się nie poddasz. To właśnie jest dusza sportowca! Brawo! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeja! Pandy! Wasze słowa to aż taki miód (lub w moim przypadku masło orzechowe :DDD) na serduszko! :D Serio! Co komentarz, to taki mi się uśmiech pojawia! :D Dziękuję Wam! <3

      Usuń
    2. No i fajnie ;D Niech Cię to zmotywuje do dalszych super działań ;) Powodzenia :*

      Usuń
    3. Motywacja 100%, a co! :D <3

      Usuń
  10. Super! To był u Ciebie zdecydowanie dobry rok :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy rok może być dobry, jeżeli odpowiednio na niego spojrzymy! :D

      Usuń
  11. Wow! Świetny rok za Tobą. Gratuluję sukcesów i życzę powodzenia dalej. No i nie poddawaj się nigdy, nawet jak coś idzie nie tak. Wydajesz mi się bardzo pozytywną i twardo stąpającą po ziemi osobą, oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! I to bardzo! :D Takie słowa bardzo budują człowieka! :D

      Usuń