niedziela, 8 maja 2016

#67 Quest Bar - Cookies&Cream

 
Wiiitam serdecznie! Majówka zleciała w mgnieniu oka. Miło było też mieć wolne ze względu na to, że maturzyści pisali swoje matury. :) Pogoda dopisała - także czas na dworze wykorzystany maksymalnie. :) Tęskniło się za osiedlowym boiskiem do kosza, oj tęskniło! :) W piątek miałyśmy okazję potrenować pod okiem zawodników Spójni oraz byłego trenera  kobiecej reprezentacji Polski w koszykówce. :) Niby jako zabawa, a jednak dostałyśmy niezły wycisk.
W nadchodzącym tygodniu czeka mnie trochę kartkówek, ale i straconych lekcji, także - nie jest źle! :)
Miłego dnia wszystkim!
___________________________________






Długo zwlekałam z dodaniem tej recenzji, mimo że pierwszy raz - ten wariant był wypróbowany przeze mnie już w wakacje, jako pierwszy, poznany przeze mnie Quest.  Dlaczego zamówiony jako pierwszy? Otóż dlatego, że jak niektórzy wiedzą za słodyczami aż tak nie przepadam, ale Oreo, lody (szczególnie o smaku masła orzechowego!) i Reese's to wyjątki od tej reguły. Także - znalezienie dobrego odpowiednika Oreo było cudem, a tu ? Znajduję sklep, w którym mogę zamówić przewijające się często przez instagrama Quest Bary - bomba! Zacznę standardowo(?) od zapachu. Jest… cudowny! Przyjemnie ciasteczkowy, idealny. Sama bryłka, jak dla mnie, ma najciekawszy, najśmieszniejszy i najbardziej zachęcający wygląd ze wszystkich QB, które jadłam. Zapowiada się świetnie.

Smak - mniam! W batoniku znajduje się mnóstwo kawałeczków ciemnych ciastek, które są chrupiące i pyszne! Kawałeczki białego kremu są równie słodziutkie i przyjemne. Podgrzany batonik staje się jeszcze bardziej (możliwe to w ogóle?) pyszny! Ulatniający się zapach jest cudowny, genialny i 1500 innych pozytywnych epitetów. Bryłka staje się lekko chrupka, po chwili chrupie nawet jak ciasteczka piegusski. Całość jest idealnie  słodka, lekko tłusta i słona. Idealnie, idealnie! :D

Chyba… nie mogło być inaczej. Nie jest to może smak idealnie taki jak Oreo, ale coś, co zdecydowanie mogłoby być jego zastępcą. Ulubiony smak, najulubieńszy, z którego zakupu/zamówień raczej nie zrezygnuję.: ) Genialnie na "surowo", genialnie na cieplutko. Jak zaczynać przygodę z Questami to, według mnie, najlepiej zacząć od tego wariantu. :) Nie wiem, czy to nie jest najbardziej pozytywna recenzja na tym blogu…? 
mieszanka proteinowa [izolat białek mleka, izolat białka serwatkowego (z mleka)], rozpuszczalny błonnik kukurydziany (100%naturalny probiotyczny błonnik pochodzenia roślinnego), migdały, woda, masło kakaowe, naturalne aromaty, erytrytol, olej palmowy, dekstryna, kakao alkalizowane, sól morska, substancja spulchniająca - węglan wapnia, emulgator lecytyna słonecznikowa, substancja słodząca sukraloza, olej kokosowy, substancja zagęszczająca guma ksantanowa, proszek do pieczenia, glikozydy stewiolowe


na porcję 60g - 190 kcal ; tłuszcz 9g ; węglowodany 4g ; białko 21g ; błonnik 14g

PS.Składy /kaloryczność w niektórych partiach mogą się różnić. 

30 komentarzy:

  1. Wiesz co, podzieliłabyś się w końcu tymi Questami! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj! Nie mam żadnego na stanie obecnie! :C

      Usuń
  2. Będę trzymać za Ciebie kciuki - na pewno kartkówki napiszesz na 5 :D

    Co do batonów to zastanawiam się ile jeszcze jest tych smaków... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 <3

      To, póki co, ostatnia recenzja jaką miałam z QB. :)) Kiedyś może jeszcze będą. :D

      Usuń
  3. Jakoś nie czuję potrzeby jego spróbowania, a ogóle za oreo nie przepadam, a jak już jem, to wolę w najzwyklejszej postaci ciasteczkowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja te wszystkie oreo i oreo-podobne rzeczy bardzo lubię. :D

      Usuń
  4. Oooo bardzo lubimy jak w batonikach czy czekoladach chrupią ciasteczka ^^ Smakowałby nam na pewno :D Nam majówka zleciała w kuchni przy piekarniku podczas produkcji Panda Box'ów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie! Boxy! :D A planujecie z nimi coś więcej? *ostatnio troszkę poza zasięgiem w blogowych rzeczach jestem >.<*

      Usuń
  5. O tak, moje smaki i już cieszę się, że niedługo będę mogła go zjeść! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No weź! Jeszcze ich nie próbowałaś? :D Ja bym nie wytrzymała. :D

      Usuń
  6. Moj ulubiony,wxale sie nie dziwie ocenie!A teraz w Czechach tez kupilam 3 questy ktorych nie jadlam-jablecznik,brownie i bananowa muffinka z orzechem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bananowa muffinka myślałam, że mnie bardziej zaskoczy, ale no. :D *recenzja gdzieś na blogu jest*. Ciekawa jestem Twojej opinii. :D

      Usuń
  7. zawsze jak widzę Twoje recenzje przypominam sobie, ze muszę ubiec batoniki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Samego Oreo nie lubię, ale wszystkie wariancje na jego temat jak czekolady, batoniki o podobnym smaku bądź z jego udziałem mnie przekonują. Oj zjadłabym takiego batonika :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałabym w życiu spróbować wszystkich smaków Oreo. :DD

      Usuń
  9. Uwielbiam oreo, więc wszystko oreopodobne biorę w ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dlaczego jak tak rzadko jadam batony :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jem również rzadko - jak już to w 99% przypadków te zdrowe lub białkowe. :> Po prostu nagromadziło mi się spooro zaległych recenzji. :)

      Usuń
  11. Eeee, przesadzasz. Na pewno nie jest taki pyszny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty zdecydowanie coś o tym wiesz. :DDD

      Usuń
  12. Chrupiace ciasteczka w srodku - brzmi pysznie :) i na pewno jest pyszny... ale wyglada nieco dziwnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się chyba do wyglądu QB przyzwyczaiłam, zaczęłam widzieć w nich nawet małe dzieła sztuki. :DDD

      Usuń
  13. No, wiedziałam, że to ten będzie na końcu :) Marcin pisał, że trafiłam na starą wersję (i już wtedy byłam zadowolona), więc muszę go kupić jeszcze raz i spróbować uaktualnionej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie z tymi wersjami to trochę pokombinowali bardzo. :D
      :DDD

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Takie zdecydowanie lepsze dla sylwetki niż te marsowe/snickersowe itd. :DDD

      Usuń
  15. Eh, Ty i ta koszykówka.
    Ten baton nieziemsko wygląda. :D
    Chrupiące i pyszne, więcej mi nie trzeba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo miłości w tym połączeniu mnie i koszykówki. :DDDD
      Myślę, że smakowałby Tobie. :D

      Usuń