poniedziałek, 18 kwietnia 2016

#62 QuestBar - Cinnamon Roll

Kolejna recenzja wrzucana w przerwie między szkołą, a nauką. Urwanie głowy ciąg dalszy. :) Ale nie ma co narzekać, trzeba się spiąć i iść dalej.
O Barcelonie … chciałabym napisać znów coś pozytywnego, ale wczoraj znów przegrany mecz. Ciężko patrzy się na takie mecze, szczególnie po  serii zwycięstw i prezentowaniu gry, z którą nikt nie byłby w stanie zmierzyć się jak równy z równym. Ale cóż! Kibicem się jest, a nie bywa i nawet jeśli nie zdobędą w tym sezonie już żadnego pucharu - to dla mnie nic nie zmieni. :>

PS. przez najbliższy czas będą niemalże same recenzje, żeby się z nich tak jakby oczyścić, a poza tym są już przygotowane do publikacji, a ja mam sporo robotki. Mam nadzieję, że się nie obrazicie? :) 
____________________

Opakowanie - jak dla mnie jedno z najlepszych oferowanych przez QB, cynamonowa drożdżówka wygląda zachęcająco (chociaż drożdżówkę jadłam raz/dwa razy w życiu i to nie jest mój przysmak) , tak samo z laskami cynamonu, uwielbiam je tak samo mocno ja kocham cynamon! Szykowałam się na doznania smakowe, które wyobrażam sobie przy próbowaniu np. Cinnabon (mam nadzieję, że kiedyś w końcu ich spróbuję!).  Otwieramy. Batonik standardowy, nie wyróżnia się czymś "bardziej" od innych. Zapach jest słodki, ale czy cynamonowy? Spodziewałam się efektu bardziej WOW, zapachu cynamonu mocniejszego niż przy wariancie <Apple Pie> , ale tego niestety nie dostałam.

Bryłka jest wyjątkowo… klejąca i nie jest to jak dla mnie plusem /od małego dzieciaczka nienawidzę się kleić, mogę być cała w błocie itp., ale coś ma się kleić? … brrr nie!/ Smak- na surowo … słodki, nijaki i ta wszędobylska kleistość batonika… Dobrze, dobrze, ale trzeba dać szansę podgrzanemu, który czasem podnosi punkty Questom. Batonik traci swoją słodkość, wydobywa się (nareszcie!) nieco mocniejszy zapach cynamonu, ale nadal nie jest to to, czego oczekiwałam. Smak… jest nijaki, nie wiem, jak go inaczej skomentować. Trochę jakbym żuła papier lub coś podobnego.

Podsumowując, wyszło lipnie, niemiłe zaskoczenie - bardzo niemiłe. Długo zastanawiałam się jednak, czy recenzję w ogóle wrzucać. Moje wątpliwości zostały podwojone, przez zupełnie różną od mojej - pozytywną recenzję Olgi z livingonmyown. Jednak ocena się pojawiła, a ja wiem, że zrobię kiedyś do tego wariantu drugie podejście, bo aż tak skrajna różnica w smaku?  Mam nadzieję, że trafiłam po prostu na wadliwą partię. ;) 
 mieszanka proteinowa (izolat białka serwatkowego, izolat białek mleka), izomalto-oligo-sacharydy (100% naturalny probiotyczny błonnik pochodzenia roślinnego), migdały, woda, erytrytol, sól morska, naturalne aromaty, cynamon, lo han guo, stewia

w porcji 60g - 190 kcal ; tłuszcz 6g ; białko 20g ; węglowodany 8g ; błonnik 17g

36 komentarzy:

  1. Wydaje mi się, że to nie byłby mój smak i raczej tego nie sprawdzę - batonów białkowych nie jem, a jak już by do tego doszło, to na pewno wybrałabym inny smak :D Ale wyglądają bardzo smacznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mi się wydaje - na pierwszy raz, jak już, lepiej wybrać inny smak. :D

      Usuń
  2. Przykro mi z powodu przegranego meczu ale nie wolno tracić nadziei :) Batonik zdecydowanie nie dla mnie ale zgadzam się z Anią, ze wygląda smacznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadzieja - zawsze w nią wierzę… /i swoją drogą to był jeden z powodów, dla których wybrałam takie imię na bierzmowanie./ :D

      :D

      Usuń
    2. Na bierzmowaniu wybrałaś imię Nadzieja? Przyznam się, że nie wiedziałam o tym, że jest takie ;)

      Usuń
    3. Si. :))) Istnieje, istnieje.
      Drugim powodem jest to, że moja babcia ma takie imię. :) ( to znaczy jego rosyjską wersję). A babcia jest naprawdę niesamowitą i wspaniałą osobą, także… wybór prosty. :))

      Usuń
  3. Jadlam tego Questa i tez szlau nie bylo,to poprostu taki parszywy smak i tyle :p
    Kibicem jest sie do konca!Jestesmy z Barca razem! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smak parszywy? :D W sensie, że cynamon fuj? :D
      <333

      Usuń
    2. Nie,cynamon jest mniam!W sensie,że ten smak akurat się Questowi nie udał ;)

      Usuń
    3. Aaa. :D To tak. :> Będę robić drugie podejście kiedyś, to przekonam się, czy na pewno jest tak słabo. ;>

      Usuń
  4. Nie fajnie, że batonik smakuje jak smakuje, bo cynamonowe słodycze lubię. Tego nie kupię!
    Prawda, kibicem się jest na dobre i na złe. Ja akurat jestem kibicem siatkówki i Asseco Resovii. Porażka w finałach LM - 4 miejsce boli, bo to najgorsze z możliwych i to jeszcze w turnieju finałowym rozgrywanym na naszym terenie, ale wierzę, że Mistrz Polski będzie nasz! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. oj ja bym chyba nie mogła być aktywnym kibicem bo bym się depresji nabawiła gdyby moja drużyna przegrywała- taki już mam charakter że za bardzo się przejmuję:)
    ten batonik wyglądem niestety nie zachęca do konsumpcji xD zdecydowanie wolę domowe batoniki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ich wygląd już dawno przestał tak razić. :D Nawet dostrzegam w tym małą sztukę. xd
      Ja też się zdecydowanie za mocno przejmuję. Podczas oglądania niektórych spotkań to ja praktycznie nie potrafię siedzieć w bezruchu. :D

      Usuń
  6. Kocham takie zdrowe, klejące - może nieco zamulające, ale też bardzo smaczne bryłki. Mi ten smak wydawałby się idealny, a tu proszę... zaskoczenie, że Tobie nie posmakował. Szkoda, że smak nie jest wyraźny. Żuciu papieru mówimy nie ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że inne smaki są lepsze. :DDD

      Usuń
  7. Jak zobaczyłam najpierw zdjęcie, pomyślałam "Mmmm, musi być pyszne!". Potem przeczytałam recenzję i takie rozczarowanie :( A szkoda, skład nawet dobry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są inne smaki, o wiele lepsze. :D Warto poszukać. :D

      Usuń
  8. Kurczę, też mam nadzieję, że trafiłaś na lipną partię, bo i ten smak posiadam w swoich zapasach :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Eeee no jak mogli skopać taki potencjał? Cynamonowa drożdżówka... pozornie nie miało szans się nie udać :) Jak już nawet podgrzanie nie udźwignęło porażki no to fakt... lipa.
    Nam recenzję nie przeszkadzają jakby co :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu skopali. ;/ Ale drugie podejście zrobię! Żeby się przekonać i dać drugą szansę. :D
      <3 <3

      Usuń
  10. To ten. Nie znasz się. Słuchaj się Olgi! Kleistość, żujka - zawsze na tak! Nie wierzę Ci za grosz. Pewnie nie chcesz by ktoś wykupił go sprzed nosa ;)

    Ale tak serio: kurde, mocno różne opinie. Ty jako fanka QB powinnaś wręcz go wychwalać. Kiedyś kupię, porównam wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kleistość jest super, o ile coś nie klei się nieprzyjemnie do palców. Brrr.

      Wychwalanie to będzie za jakieś 2 recenzje Questowe, bo na sam koniec zostawiłam ocenę najlepszego Questa. :>

      Usuń
  11. Obrazić się? Co Ty! Ja tam lubię recenzje. Czasami są niebywale przydatne.
    Ostatnio przybyli do szkoły uczniowie z wymiany m.in. z Hiszpanii. Mają taki charakterystyczny akcent i czasami ciężko ich zrozumieć, kiedy mówią po angielsku.
    Nie znoszę kleistości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :DDD
      Hiszpański to w ogóle dość specyficzny język. :D Niektórzy brzmią jakby mieli ziemniaka w buzi, a niektórzy naprawdę ładnie i melodyjnie. :D
      Ja też. :C To znaczy, kleistość w produktach, gdy się je je to spoko, ale jak się lepi do palców i zostawia taki klejące coś - to niezbyt. ; /

      Usuń
  12. Dobrze, że wspomniałaś o mojej, bo by biedni ludzie myśleli, że Cinnamon Roll to zło i szatan. Serce mi pęka! ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A weź! :D Mi też pękało po spróbowaniu. :> Ale z pewnością dam jemu drugą szansę. :D

      Usuń
  13. Dziwnie wyglada, jakos mnie nie przekonuje ;) zdecydowanie wole czekolade ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah. :D Dla każdego coś dobrego. :D

      Usuń
  14. Cynamon i odpadam! :( Nie cierpię tego zapachu. A krejące batony są naprawdę irytujące. Wszystko potem mam ufajdalone...

    OdpowiedzUsuń