niedziela, 3 kwietnia 2016

#58 Rapunzel - Mandel Creme

 Doberek! :)))
Dziś recenzja produktu, który udało mi się kupić w niedawno otwartym bio-sklepie w moim mieście. :) Wiele ciekawych rzeczy tam mają + baaardzo miła obsługa, więc podejrzewam, że będę odwiedzać  Zdrowy Nawyk częściej, a i osóbkom ze Stargardu/okolic bardzo go polecam. ;)  PS.to nie reklama, po prostu - jeśli coś jest warte polecenia, to warto to robić. ;)
Jeszcze krótko co u mnie. Miał być dzisiaj rest, naprawdę miał, bo w tym tygodniu moja aktywność była znacznie większa, wpadły czasem 2 treningi na dzień lub mnóstwo chodzenia, czy zwiększona ich intensywność. Ale była tak ładna pogoda, że chwilę temu wróciłam z prawie godzinnego biegu.
Wczorajszego meczu Barcelony nie chcę tu teraz komentować. Z klubem będę zawsze, wiadomo, ale wczorajszy mecz, to troszkę brak słów. Szkoda, bardzo szkoda, mam nadzieję, że we wtorek odgryzą się i "pogryzą" Atleti 2x mocniej za ten wczorajszy Klasyk. 

 Zacznijmy od zapachu. Jest on typowo… migdałowy, lekko słodki. Konsystencja jest zbita. Ogólnie nieco jak (z tego co pamiętam) Nutella, tyle że mniej kleista i zdecydowanie bardziej delikatna.  


Najpierw wyczułam lekką, rozpływającą się słodycz,  ale i jednocześnie element kwaskowatości. Krem jest lekko tłuściutki, ale ogólnie rozpływa się w ustach. Mniej czuć migdały niż w masełkach migdałowych Primaviki (99% migdałów). Ale i tak jest pysznie. Produkt jest naprawdę bardzo kremowy, pyszny!
Wolałabym, żeby Rapunzel był lekko mniej słodki, ale smak jest dobrze równoważony przez ten element kwaskowatości. Początkowo uznałam, że szału nie ma, jednak później … Krem nieco uzależnia. :D Dobrze jednak, że na jeden raz całości nie byłabym w stanie zjeść, ze względu na swój niski poziom cukrowości. Produktjest zdecydowanie czymś innym, dość niecodziennym. :) Fajnie, że jest bio. Myślę, że kupię jeszcze raz. :)



migdały 57%, tłuszcz palmowy nieutwardzony, mąka migdałowa 8%, cukier trzcinowy Cristallino, cukier trzcinowy Rapadura, sól morska

35 komentarzy:

  1. Ja tam słodycz lubię. Chyba by mi się spodobał pod względem smakowym. Teraz tylko muszę się rozejrzeć za jakimś dobrze zaopatrzonym bio-sklepem. Smak migdałów za mną chodzi ostatnio. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajne są też te, o których pisałam w recenzji, masełka migdałowe z Primaviki. ;))))
      :)))

      Usuń
  2. Dlaczego ja nie mogę dostać tego typu produktów stacjonarnie?! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego typu bio-sklepów jest coraz więcej, cale szczęście! :D

      Usuń
  3. Gdyby nie ta słodycz to pewnie by mi posmakował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, aż tak też bym nie przesadzała. :D Ja mam niski próg cukru dosyć, myślę, że Tobie by też posmakował. ;)

      Usuń
  4. Och,zaszłabym do takiego ekosklepu! :D A mecz byl slaby,nie ukrywajmy,ale kazdemu sie zdazaja upadki,zeby pozniej byly wzloty :)
    Krem migdalowy bardzo fajny,mi na pewno by smakowal,bo lubie jak jest cos dużo slodkie( ja mam próg cukrowosci bez granic XD)!A do tego jeszcze orzechowe! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Druga połowa meczu z Atleti = zdecydowany wzlot. :DDD

      Aż tak mocno słodkie nie było. :DD Hah, ale i tak myślę, że by Ci smakował! :D

      Usuń
  5. Miałam z tej firmy jakiś krem, ale taki 100% orzechów, nie pamiętam tylko jakich, ale był pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oho! :D To porozglądam się za jakąś setką z tego Rapunzela.: D

      Usuń
  6. Powiem jedno - JADŁABYM *O*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy produkt, chętnie bym spróbowała :D chociaż znając mnie to zeżarłabym cały słoik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tsaa… Ale wiesz ile byłoby przy tym przyjemności…? :DDD Czasem można. :DD

      Usuń
  8. wygląda niesamowicie kremowo i uwielbiam wszystko co migdałowe ale jednak tłuszcz palmowy odstrasza. A Ty moja panno reset musisz sobie zafundować- nie musisz od razu leżeć cały dzień na kanapie jak ja (oj no brzuch mnie bolał hehe) ale odpoczynek też jest ważny pamiętaj:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, że ważny. :D Ale ja po prostu czasem nie jestem w stanie usiedzieć w miejscu. :D Od malucha ponoć wszędzie mnie pełno. :DDD

      Usuń
  9. Kusząco wygląda. Masło migdałowe uwielbiam chociaż oczywiście staram się po nie sięgać naprawdę rzadko. Takie z eko sklepu jest jednak warte wypróbowania. Fajnie, że masz "pod ręką" taki warty polecenia sklepik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko? :D Czemu? ;) Za bardzo uzależnia? :D

      Usuń
  10. nie jasłam jeszcze ngdy masła/kremu migdałowego, więc mogę sobie tylko wyobrazić.. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O! Chętnie bym go spróbowała. Tak z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem czy na swoim opustoszałym podkarpaciu znajdę taki krem, ale brzmi obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukaj, szukaj. :D Nie zawiedziesz się. :D

      Usuń
  13. Ale bym chętnie posmarowała sobie świeżo wypieczoną bułeczkę takim kremem. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi smakował super jedzony łyżeczką… XD

      Usuń
  14. Ciekawy krem, mijamy go czasem w naszym ulubionym sklepie :) Może kiedyś go kupimy jak skończą nam sie zapasy smarowideł a to mało realne xD
    Jedz zdrowo i dużo żebyś tam nam nie padła! Widzimy Cie jak latasz wszędzie i zapominasz o jedzonku więc pamiętaj :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah. :D Ja kupiłam go, kiedy zapas smarowideł był ogromny… ale zadziwiająco szybko się skończył. :D
      Hahah, bo ja taki struś pędziwiatr. :D Energia słoneczna i takie tam. :D Ale jem, spoko, spoko. :D Inaczej nie miałabym (chyba… ) siły tak ganiać.

      Usuń
  15. Chętnie wypróbuję taki krem, bo uwielbiam takie rzeczy a z wyglądu i opisu bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ! :D Bardzo przyjemny jest. ;)

      Usuń
  16. Ja nie mogę mieć takich pyszności w domu - zjadłabym cały słoik na raz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie najgorsze ryzyko tego typu kremów i masełek orzechowych. Nikt nie wie, że tyle zjadł, dopóki łyżeczka nie obije się o szklane dno. :D

      Usuń
  17. Ten klub piłkarski źle mi się kojarzy. Ja naprawdę nie wiem jak Ty możesz tyle ćwiczyć.
    Podeślij mi ten krem. *,*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to złe kojarzenie FCB to w dziób. :DD
      Jakoś muszę rozładowywać swoją energię, inaczej wybuchnę. :D
      Dawno już go nie mam. :CCC

      Usuń
  18. Mimo wszystko zaryzykuję stwierdzenie, że gdyby postawić obok siebie słoiczek i małą łyżeczkę (ale taką serio małą, 1/3 do herbaty) to bawiłbym się tym kremem jak idiota. Niezła alternatywa dla dziecka, które jest zapatrzone w Nutellę. Do naleśników - według mnie - w sam raz.

    Aha. Real Sreal! :P

    OdpowiedzUsuń