poniedziałek, 28 marca 2016

#56 Poświąteczne oczyszczanie

Mam nadzieję, że wszyscy z Was mieli udane święta. :)
Mam też nadzieję, że nikogo nie męczą wyrzuty sumienia?! A jak męczą, to trzeba sobie uporządkować priorytety, bo dieta w życiu najważniejsza nie jest. :) Trzeba się tylko brać z powrotem do robotki, więc dla lepszego samopoczucia przyda się nieco oczyszczenia - zbawiennego dla brzucha po ciężkich potrawach. :)
PS.Wam też  święta tak szybko minęły? ;)
PS2. Mam napisanych tyle notek(szczególnie recenzji), że nie wiem, czy nie będą się one teraz pojawiać 3 razy w tygodniu ;) Zobaczymy.

Także dzisiaj : kilka(naście) krótkich porad, które przydadzą się szczególnie po świątecznym ucztowaniu, można jednak wykorzystywać je zawsze! :)


Postaw na wodę! Pij jej dużo! W tym czasie staraj się szczególnie dbać o jej regularne picie.


Z
samego ranka, przed śniadaniem, napij się ciepłej wody z cytryną.



 Pij zioła, szczególnie teraz polecam pokrzywę i czystek
Sen! Szczególnie po zmianie czasu, postaraj się wysypiać, najlepiej 7-8 godzin.






Nasionka chia lub siemię lniane! Podziałają nieco jak czyścik naszych jelit.
Dosyp otrębów do śniadania, sałatki, koktajlu itd. Przyda się dodatkowa dawka błonnika.
Chrup warzywa! Szczególnie, te które zawierają sporo antyoksydantów.
Ruch! Czyli nie ma nic lepszego na poprawę samopoczucia. Od wtorku wszystkie siłownie powinny już być otwarte. Biegać można o każdej godzinie. Wspólny spacer z rodziną lub z psem? Trening w domu przed ekranem komputera/telewizora. Korzystajcie z ładnej pogody!


Możesz spróbować jednodniowego koktajlowego oczyszczenia < klik > 

Nie stosuj jednak żadnych głodówek! Na siłę oczywiście nie wpychaj w siebie jedzenia, ale nie można nic nie jeść!


Zjedz kiszonki! Probiotyki zawarte w nich zapewnią lepsze trawienie.



Rozruszaj metabolizm przyprawami. Dodaj do obiadu chilli, imbiru, a do śniadania cynamonu.


57 komentarzy:

  1. Hah,takie małe oczyszczenie się przyda po świętach! Bardzo przydadzą mi się twoje rady,chociaż i tak prowadzę zdrowy tryb życia(hahah,wiem ,że przy recenzjowaniu słodyczy to dziwnie brzmi,ale jem je tylko 2 razy w tygodniu przed trenningiem i potem mam recenzje na cały tydzień) .I oczywiście,że staram się nie mieć wyrzutów sumienia-nie codziennie mogę upiec mazurka albo sernik i go spróbować XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah. :) Młode organizmy mają super przemianę materii, o wiele lepszą niż na starość.; > Zuza! Trzeba z tego spokojnie korzystać. :D Oczywiście z umiarem. :D

      Usuń
  2. Nie ma żadnego oczyszczania organizmu. Coś jednak w tym jest. Przecież chodzi o to, żeby odpocząć od ciężkiego jedzenia.
    Czy udane? Nie do końca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczyszczanie - jak miotełką z jedzonka zalegającego. :D No i dla lepszego samopoczucia. :D
      Och. :(

      Usuń
  3. O tak, trzeba przystopować po świętach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah. :D Przy Twoich treningach to i tak luzik. :D

      Usuń
  4. Ja się objadłam głównie ciastami, ale oczyszczać specjalnie się nie zamierzam. Choć jutro na śniadanie chyba zjem jaglankę z owocami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, u mnie też ciasta górowały. Kurczę, aż nie wiem jak i gdzie to się pomieściło :)

      Usuń
    2. Nasze żołądki w takich momentach są … dziwnie zaskakująco ogromne. :D
      U mnie bez ciast, jakoś nie miałam ochoty. :D

      Usuń
  5. Prawie do wszystkiego się stosuję ;) Posłuchałam się Twoich rad i robię sobie teraz przerwy od treningów (przynajmniej 1 w tygodniu) aby mięśnie miały możliwość zregenerowania się. Teraz mam w planach wprowadzić do mojego 6 dniowego planu treningowego jeden dzień z jogą aby mięśnie nie były tak napięte. Ogólnie nadal nie widzę ŻADNYCH rezultatów, ale przynajmniej mogę wypocić z siebie negatywne emocje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalko, a delikatnie ujemny bilans kaloryczny?
      Może warto też zmienić ćwiczenia, lub ich intensywność (poprzez np. dodanie/zwiększenie ciężaru).
      Do tego pij duuuużo wody. ;) + Jak dalej nie pójdzie - może warto zbadać tsh + zrobić ogólne badania krwi.

      Usuń
    2. Bilans ujemny mam w planach, ale muszę go jakoś sprytnie ''przemycić'' aby rodzinka się nie czepiała, że ''chudzielec na diecie'' :P Oni mnie zawsze tak napychają jedzeniem, bo ''taki ze mnie patyk/deska etc:. :D Ciężary już dołożyłam, ale musze kupić większe, bo mam żałosne 1 i 2 kg :P Choć nie ukrywam, że te 2 kg sprawiają mi na ręce nie mały wyczyn. No i badania...dawno nie byłam, a coś czuję, że jest źle :(

      Usuń
    3. Natalko a co ćwiczysz? ;)

      Usuń
    4. Natalko, chcąc odsłonić mięśnie i pozbyć się tkanki tłuszczowej, trzeba wypracować ujemny bilans - czy to z diety, czy to z ćwiczeń. Inaczej nie ruszy. ;)
      A badania zrób koniecznie. ;) Przydadzą się i tak. :)

      Usuń
    5. A! Jeśli chodzi o ucinanie kcal z diety (bez zwiększenia intensywności/objętości treningowej), wystarczy nawet 200kcal. ;) Jakby nie szło( w czasie około 2 tygodni), to odejmować 100 kcal itd. ;)

      Usuń
    6. Oki! Dziękuję za wszelkie rady, jesteś wspaniała :D
      Aniu, ja ćwiczę różne ćwiczenia na nogi, brzuch i ręce z małym obciążeniem :) Od następnego roku planuję zapisać się na siłownię.

      Usuń
    7. Nie ma za co! :D W razie wu zawsze możesz pisać tu, na maila, insta lub fejsa (podam Ci w razie wu na prywatnym gdzieś). Zawsze do usług! :)

      Usuń
  6. Haha, ja chyba za poważnie potraktowałam te zasady oczyszczania i teraz cierpię po każdym posiłku, więc pamiętaj- za dużo dobrego też szkodzi! :P
    Ach, i nie mam nic przeciwko bardzo częstym postom. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wiadomo - co za dużo - to niezdrowo. :D Wszystko,co nawet jest najzdrowsze, w nadmiarze szkodzi. :D
      <3

      Usuń
  7. Wyrzuty??? Po czym? :) Na co dzień jem zdrowo a w Święta też nie szalałam bym miała czego załować i z czegoś się oczyszczać :)Nie odmawiałam sobie - jadłam to na co miałam ochotę ale też nie objadałam się do granic możliwości :) Nie mniej rady bardzo przydatne :)

    Nie mogę się doczekać Twoich nowych postów - cieszę się, że masz przyszykowanych ich sporo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, to dobrze! :D Jednak wiem, że niektórych może to "trochę męczyć". ;) A na lepsze samopoczucie mogą się te rady przydać. ;))

      Dziękuję! <3

      Usuń
    2. Takie radu to mogą się przydac nie tylko po Świętach :) Uważam jednak, ze zdrowe podejście do diety, odżywiania to nie odmawianie sobie na co dzień - jeśli mamy przyjemność to jemy... a nie ze nie jemy cały rok a potem jest okazja to się opychamy a potem wyrzuty, głodówki itp. To nie jest zdrowe i normalne - wszystko jest dla ludzi :)

      Usuń
    3. Tak, tak! Zgadzam się w 100% :) Szkoda tylko, że nie wszyscy mają takie podejście zdrowe. :(

      Usuń
    4. No niestety.... zachowanie niektórych podchodzi już pod chorobę ale niech każdy zajmie się sobą ;)

      Kurczę jak tak czytam komentarze itp. to widzę, że większość już w wieku nastu lat ćwiczy jakieś treningi itp. Ja jestem po 20-stce, nie ćwiczę bo nie mogę (jedynie co rower, spacery, prace domowe)... a to bycie "fit" takie teraz w modzie? ;)

      Usuń
    5. Wiesz co, mnie w sumie cieszy to, że coraz więcej ludzi się rusza. :) O ile robi to z głową i nie dlatego, żeby poszpanować, czy porobić zdjęcia, że było się na siłowni, czy przyjść na siłownię pojeździć 15 minut na rowerku(widziałam takie przypadki). Każda forma ruchu jest dobra. :)
      Mnie martwi tylko niewiedza początkujących osób. Sama nie wiedziałam, że wokół tyle osób ma, po prostu, hmm, no złe spojrzenie na to wszystko ( albo jakieś głodówki, albo jedzenie non stop naszpikowanych chemią, słodkich jogurtów, bo to przecież zdrowe). Dlatego w jakiś sposób, tym blogiem, staram się dotrzeć, do niektórych.:) Żadna skrajność nie jest dobra.

      Usuń
    6. Nie no wiadomo - ruch jest potrzebny ale tak jak piszesz nie można przesadzać w drugą stronę.. takie 12-sto, 13-nastolatki z zarysowanym "kaloryferem" na brzuchu według mnie nie wyglądają ładnie... Sport dla zdrowia to jedno a obsesja to drugie ;)Mam nadzieję, że dzięki takim blogom jak Twój wiele dziewczyn odróżni sport dla zdrowia od obsesji :)

      Usuń
    7. Hmm, kaloryfer to względna sprawa. / o ile można tak to nazwać /, wiele tancerek (szczególnie jeśli chodzi o akrobacje itd.) takie ma. Wszystko przez niski poziom tkanki tłuszczowej. Ludzie po prostu się gubią - dążąc do dobrze zbudowanej sylwetki zapominają o zdrowiu. Czyli w sumie zmieniają priorytety, bo ta dobra sylwetka jest dodatkiem, efektem po prostu - zdrowego jedzenia. ;)
      Dziękuję! <3

      Usuń
    8. Co innego zdrowa sylwetka a co innego paranoja i obsesja :)

      NIe ma za co - przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
    9. Otóż to. :) Najgorsze jest to, że mimo wszystko to jest jakieś "parcie" na to bycie super zgrabnym itd. promowane przez… hmm, wszystko. Nie jestem za promowaniem też otyłości. Super, że są ludzie, którzy dobrze się z sobą czują ważąc np. 150kg (chociaż nie do końca wierzę, że to jest szczere, że kochają swoją wagę itd.), tylko że to nie chodzi nawet o wagę, a o zdrowie. ;/

      Usuń
    10. Otyłosć to choroba, wychudzenie to choroba i bycie "fit" moze być chorobą kiedy przeradza sie w obsesję... to wszystko szkodzi zdrowiu...Mnie przerażają też nastolatki, które wychodząc z anoreksji lub dopiero co powyjściu z anoreksji zaczynają właśnie tak obsesyjnie ćwiczyć i promować "fit". Organizm jeszcze nie zdążył się dobrze zregenerować a tutaj dostaje dawkę ćwiczeń itp. to również jakaś obsesja...
      A wracajac do otyłosci - jak czasem oglądam amerykańskie programy i widze tam otyłe osoby a co gorsza dzieciaki to bardzo mi ich szkoda... zastanawiam się ile trzeba jeść i jak w ogóle można sie nie ruszać aby doprowadzić się do takiego stanu :(

      Usuń
    11. Wiesz co, ale wydaje mi się, że zaczynając ćwiczyć to im trochę pomaga. Żeby mieć siłę ćwiczyć, mając swoje wzorce fit sylwetek itd. = muszą jeść, bo inaczej nic nie osiągną.
      Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że choroby typu ortoreksja, czy bigoreksja są na porządku dziennym i nawet nie zdają sobie sprawy, że ktoś z ich znajomych może coś takiego mieć.

      Tylko z dziećmi jest ten ból - że to chyba zawsze wina rodziców. Dziecko samo z siebie nie zacznie się opychać, ma wzór w postaci rodziców, jeśli oni by się nie opychali i nie podawali 3 letniemu dziecku cały czas batoników, żeby się uspokoiło to dziecko nie miałoby problemów z duuużą nadwagą. A potem to się po prostu ciągnie. ;/

      Usuń
  8. Same dobre rady! Z chęcią z nich skorzystam. Szczególnie picie wody i ziół (bo na święta jakoś o tym zapominałam). Z chęcią też napiję się zdrowych koktajli. Już mi obrzydły ciasta i sałatki na majonezie póki co.
    Mi też swięta zleciały jak z bicza strzelił. Szkoda, bo marzyłam o takim dniu lenistwa i mi się go nie udało zrealizować.
    Pozdrowionka serdeczne i powodzenia nam wszystkim w detoksie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :D
      Ahhh, no właśnie. :D U mnie też były nieco zalatane,ale w sumie lubię mieć dużo do roboty. :D
      Pooozdraaawiam również! <3

      Usuń
  9. O takie wskazówki na pewno się przydadzą :) bo czuję jakby mój brzuch wyglądał jak bańka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah. :D To się bardzo cieszę, że się przydadzą. ;) Dużo wody! :)))

      Usuń
  10. Masz rację! Nie ma co robić sobie wyrzutów, że przez te świąteczne dni pozwoliliśmy sobie na małe czy większe grzeszki. Od tego są święta, żeby odrobinę sobie poluzować, a nie martwić się czy przez to przytyję czy jednak mogę sobie pozwolić na to kaloryczne ciacho. Ja pozwoliłam sobie na małe grzeszki i wcale nie żałuję. Od dziś znów zaczynam swoją przygodę z byciem fit i niech się dalej toczy ta zabawa. ;) Oczywiscie stawiam na ruch i właśnie ruszam wykorzystać słoneczko i pobiegać. ;)
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! :) We wszystkim należy trzymać równowagę. :))
      Dobrego biegania! :)))

      Usuń
  11. Ale narobiłaś mi ochoty na ogórki kiszone i kiszoną kapustę... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och! :D Ja właśnie ostatnio non stop się nimi zajadam. :D

      Usuń
  12. Bez wyrzutów. Chyba.
    Dzięki za przypomnienie rad.. Na bank się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeśli masz jakieś wyrzuty, nawet tyci tyci - to ja Cię rozgrzeszam! :D Na zdrówko!
      <3

      Usuń
  13. no ja się nie przejadłam na szczęście a w sumie to jadłam za mało nawet bo miałam świątecznego doła ale przynajmniej nie mam kg na plusie:) mimo to praktycznie wszystkie podpunkty mam na stałe wprowadzone do moich nawyków- no ok, zapominam o wodzie z cytryną:) W końcu idzie wiosna (w Polsce już jest w Oslo może za miesiąc będzie widoczna) i trzeba się czuć jak najlepiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale świąteczny dół, już minął? :)))
      Niech już wiosna przychodzi jak najszybciej! :D

      Usuń
  14. Czystek i pokrzywę piję na bieżąco - uwielbiam ich smak i to działanie. Wody również staram się pić dużo, no i koniecznie ruch. Fajne podsumowanie, wszystko ładnie zebrałaś w jednym miejscu :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ja też! :) Dziękuję i ściiiskam mocno! :)

      Usuń
  15. Bardzo spodobały mi się Twoje rady. Idealny w tym poświątecznym czasie. Sama do wielu staram się stosować również na co dzień. W szczególności woda z cytryną po przebudzeniu, codzienna porcja naparów ziołowych. A i o kiszonkach staram się nie zapominać. Dla mnie najprzyjemniejsza ich forma to chyba sok z kiszonej kapusty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :D
      Ja kiszonki lubię chyba… wszystkie! :D Naprawdę. :D

      Usuń
  16. Eh my miałyśmy wyrzuty ale tylko tak wieczorami po udanym obżarstwie xD I zawsze był tekst "ej ale jutro już nie jem słodkiego" i co? i dupa xD
    Monika mimo, że święta to i tak od rana biegała po 25 km, jestem z niej dumna bo mi się nie chciało ;P
    P.S. Masz tą kartkę? Tylko do Ciebie nie doszła jak na razie i mega nas to wkurw.... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! :D Brawo dla Moniki. :DDD
      W święta, jeśli ktoś ma ochotę - można. :D Idzie w mózg! :D
      Kartki nie mam. :(

      Usuń
  17. fajne porady a co najwazniejsze skuteczne:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Superowe wskazówki!!! :) Przydadzą się! U mnie też jest oczyszczanie...dzisiaj np. zdrowy koktajl bananowo - szpinakowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :D
      Koktajlik widziałam u Ciebie. Uwielbiam takie! <3

      Usuń
  19. Świetne punkty! A w Święta nie było tak źle, w każdym razie już się po nich ogarnęłam, co uważam za duży sukces ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Od marca obiecuję sobie co rano robić dzban wody z cytryną i co? Oczywiście co rano brak mi na to czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj tam. :D Wystarczy szklaneczka wody i wyciśnięcie do niej cytryny. :D Jedno włączenie drzemki mniej i już można szaleć. ;D

      Usuń