środa, 16 grudnia 2015

#34 QuestBar - Chocolate Chip Cookie Dough

Kolejny test! :) Dzisiejszy post miał być nt. trzymania diety w święta i ogólnie wskazówek treningowo-dietetycznych podczas tego okresu, ale został on przełożony na niedzielę/poniedziałek. :) To taka mała zapowiedź. Recenzji Questów pozostało nadal sporo, więc trzeba troszkę nadrobić, doszły nowe smaki i tak dalej. ;) 
Zostały mi już ostatnie dni przedświątecznego zawirowania z wystawianiem ocen semestralnych, baaardzo bym chciała, żeby to się już skończyło, bo ciężko skupić się na nauce, gdy caluutki mój mózg wypełnia słowo ŚWIĘTAŚWIĘTA. Dlatego - byle przeżyć i będzie super! :) 
Wczoraj odbyły się finały powiatu szkół ponadgimnazjalnych z piłki ręcznej, niestety nie udało nam się zdobyć pierwszego miejsca, ale jest drugie, więc i tak dobrze! :) Tym bardziej, że w zasadzie ani razu w szkole się na te rozgrywki nie przygotowywałyśmy. Większe nadzieje pokładam w ukochanej koszykówce. Szkoda troszkę, bo dziwnie będzie grać przeciw dziewczynom z mojej drużyny, które poszły do innej szkoły. Nadal co tydzień gramy razem sparingi, a potem przyjdzie nam się zmierzyć przeciwko sobie. No ale damy radę! ;) 
Co jeszcze… Hm, nazbierało się nieco! W sobotę byłam na warsztatach fitness prowadzonych przez Mistrzynię Świata Fitness Sylwetkowego - Natalię Gacką. :) Warsztaty obejmowały trening i zagadnienia teoretyczne. Powiem Wam, że było świetnie. :) Szerszą relację na pewno tu jeszcze wrzucę, czekam tylko na zdjęcia z tego wydarzenia.
__________________________


Dziś smak, do którego nie podchodziłam z wielką ekscytacją, ot po prostu - ale kto nie lubi ciastków? Quest z rodzaju tych, które chce się bardzo spróbować, ale w moim przypadku ochota na niego nie była większa niż na orzechowe smaki.


Opakowanie - raczej nie przykuwa wzroku jak inne warianty. Jest nieco… zwykłe? Biały kolor, obrazek ciasta, które nie wygląda aż tak bardzo apetycznie. Czegoś mi brakuje w tej grafice. Czego? Nie wiem. Ale już, już. Nie oceniam samego opakowania, ono często bywa zwodnicze. Po otworzeniu widzę bloczek, który jest dość podobny do ciasta na opakowaniu, oprócz tego ulatnia się dość słaby zapach. W batoniku jest duużo drobinek czekoladowych, zdecydowanie na plus.


Kawałeczki czekoladowe mają mleczny smak, świetnie chrupią! Bomba! Po chwili jednak ich słodkość robi się bardzo uporczywa, całość jest również bardzo słodka, ale wyczuwa się to dopiero po chwili.  Po podgrzaniu zapach nadal jest mało wyczuwalny. Bloczek robi się nieco fajnie piankowy. Tylko… całość smaków zaczyna się z sobą mieszać. W drobinkach czekoladowych czuć chemię. Całość nie jest już tak mocno słodka, ale pogorszył się nieco smak, który przed podgrzaniem nie był również taki dobry

 Niestety, był to jeden z gorszych smaków, jakie miałam okazję spróbować. Być może na jego ocenę wpłynął fakt, że krótko przed nim jadłam jeden z najlepszych wariantów QB i dlatego zauważyłam taką przepaść? Szkoda. 
Zrobiłam jednak drugie podejście, ponieważ poprzednim razem całości nie zjadłam, a połówkę, która została zostawiłam. Smak był o wiele lepszy, czekolada była bardziej zjadliwa, ogólnie batonik był nieco bardziej chrupiący, nie był tak bardzo zbity. Można uznać, że dzięki tej drugiej próbie - ocena powędrowałaby o oczko, lub dwa w górę, gdybym miała tu jakąkolwiek skalę.  Mimo wszystko - nie wiem, czy zakup kiedykolwiek powtórzę. W najbliższej i troszkę dalszej przyszłości - raczej wątpię. 


Mieszanka proteinowa (izolat białka serwatkowego, izolat białek mleka), izomalto-oligo-sacharydy [100% naturalny probiotyczny błonnik pochodzenia rolinnego], migdały, woda, niesłodzona czekolada, masło kakaowe, erytrytol. Zawiera mniej niż 2% następujących składników: sól, sukraloza, stewia, orzechy ziemne, orzechy nerkowca, mleko, naturalne aromaty.  


Poprzednie recenzje :

49 komentarzy:

  1. Na relację już nie mogę się doczekać >.< Fotorelację! Toż to miód na moje serduszko <3 Drugie miejsce!? Szacun :D Ha wiedziałam, że jesteś mistrzem :) A dacie radę spokojnie, bo kto jak nie wy :D

    A questów to Ci zazdroszczę szczególnie tego smaku >.<
    Święta już nie mogę się doczekać jak będę wracać w pt do domu... A aż mnie nosi. A spakowałam się już tydzień temu xDD Żyję niczym pustelnik teraz bo większość rzeczy spakowałam. Powinnam jutro posprzątać, ale mam cały dzien zajęć... zobaczymy jak to pójdzie, najwyżej będę wracać w styczniu do brudnego pokoju xDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Habab, dziękuję Szpileczko! <3

      Och, dobrze wiedzieć, że nie tylko mnie roznosi - byleby już święta były. :D

      Usuń
    2. Bóg zapłać :D Oj uwierz, wielu nas jest :)

      Usuń
  2. Marzę o Quest barach, serio... Jak tylko gdzieś je znajdę to jestem pewna, że zostanę bankrutem. Do tej pory nie stało się to tylko dlatego, że nie robię zakupów przez Internet. Ale chyba sprawię sobie jako prezent pod choinkę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, wiesz ostatnio dowiedziałam się, że mamy z sobą coś wspólnego - Stargard Szczeciński. :) No ale to inny temat - w Outlecie w Szczecinie na stoisku kulturystycznym widziałam ostatnio pudełko z Questami, właśnie z tym smakiem. (chyba) Stacjonarnie w takim wypadku też możesz. :D

      Usuń
  3. Wizualnie mi się bardzo podobają, ale pod kontem składu niekoniecznie :D
    Czekam na relację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wizualnie za pierwszym razem (szczególnie, że pierwszy, którego spróbowałam miał brązowy kolor) - niezbyt mi pasowały. :D Ale teraz już żaden problem. :)

      Usuń
  4. To jeden z moich ulubionych questow, wiec nie wiem, czemu za pierwszym razem ci nie przypadl do gustu. Ale ja tego najlepszego jeszcze nie jadlam, wiec moze Tex bym wybrzydzala, jakbym sprobwala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to nie wybrzydzanie. :D Jak mam porównanie to co innego. :D W każdym razie ten "najlepszy" dla mnie smak już niedługo. :D Minimalnie wygrywa z masło-orzechowymi smakami.

      Usuń
  5. Jaka szkoda, ja w niedzielę wyjeżdżam i prawdopodobnie nie będę mieć internetu przez 3 tygodnie a Twój post o trzymaniu diety w czasie świąt bardzo by mi się przydał...Jakoś przeżyję w otoczeniu łakoci i innych pokus:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, to właśnie miał być post o takim trzymaniu - nietrzymaniu. :) W święta nie warto sobie odmawiać wszystkiego, wszakże są tylko raz w roku. Przede wszystkim umiar, pić dużo wody i nie martwić się, gdy waga wskaże +2/3 kg, bo to najczęściej zatrzymana woda. :) - Tak w skrócie. :) Powodzonka!

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Łaaa, wybacz! :D (przydałby się tu emotikon małpki, która zakrywa oczy) :)))

      Usuń
  7. O nie, łzy mi się normalnie cisną jak czytam tą recenzję, bo już czuję mój zawód przy mojej sztuce...a wydałam na niego 10 zł! :'( Teraz będę się do niego zabierać jak pies do jeża...eh.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuza napisała, że to jeden z jej ulubionych. :D Może Tobie posmakuje też. ;o) Aż taki zły nie był, spoookojnie. :D

      Usuń
  8. O nie, łzy mi się normalnie cisną jak czytam tą recenzję, bo już czuję mój zawód przy mojej sztuce...a wydałam na niego 10 zł! :'( Teraz będę się do niego zabierać jak pies do jeża...eh.

    OdpowiedzUsuń
  9. no to czekam na niedzielna notke :3 co do siatkowki to faktycznie z jednej strony dziwnie a z drugiej wiesz mniej wiecej czego sie spodziewac :D

    co do tych batonow nie warto kupowac w pewlnej cenie kupowalam za ok 6-7 zl dla mnie za bardzo tak jak piszesz chemiczne :x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszykówki*. :) Czego się spodziewać wiem, wiem. ;) Już teraz sobie gadamy, jak to będzie wyglądać, bo drużynowo jesteśmy podzielone przede wszystkim na 2 szkoły. ;)

      Te batony są świetne, ale niektóre smaki są po prostu … gorsze. ;)

      Usuń
  10. U nas też już meeeega świątecznie :D Tak kochamy ten klimacik xD Damy radę i przeżyjemy jeszcze te kila dni!!!
    Batonik bardzo ciekawy ale jako fanki ciastków to bardziej wolałybyśmy ich paczuszkę niż batonika xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. -Damy radę? - Tak, damy radę! Niczym Bob Budowniczy. :D
      Ciastki w formie zdrowszego batona to fajny pomysł, gorzej, że tu aż tak nie wstrzelili się ze smakiem. T.T

      Usuń
  11. Drugie miejsce to bardzo fajny wynik :) Gratuluję.
    A ciasteczko zjadłabym z chęcią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      Są lepsze smaki niż ten, przynajmniej według mnie. ;)

      Usuń
  12. Skład jakoś nie za bardzo mnie przekonuje, ale to może dlatego, że nie jestem wielką miłośniczką tych proteinowych mieszanek, ale z ciekawości pewnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do białkowych mieszanek, czy odżywek zupełnie nic nie mam. :) Wszystko z umiarem i jest okej. :) Białka WPC są świetne do omletów itp. - wiele różnych smaków. :)

      Usuń
  13. Ciekawe, w sumie... bardzo ciekawe. Chyba za wcześnie wziąłem pod język tyle smaków. Ale nie da się ukryć, na low-carb, smakują jak złoto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wytrwałabym chyba na LC. :D Za bardzo kocham i za dużo u mnie codziennie warzyw/owoców. :D Chociaż są dni, gdy ww jest u mnie mniej niż tłuszczy i białka - nie wpływa to na mnie w żaden sposób negatywnie. :D

      Usuń
  14. Nie wiem czy to wstyd ale Pani Natalii nie znam ;/ Czekam za to na fotorelację ;)

    Jeśli o batoniki chodzi to jakoś mnie nie przekonują takie batony - kiedyś jadam z siostrą proteinowe od Sante i były niezjadliwe. Siostra spytała "Co to za świństwo mi dalaś? Tego jeść sie nie da. Nawet mój kolega nie mógł tego zjeść" :P Wiem, że to co innego ale jednak niepewność jest ;) Chyba rozumiesz :)

    A jeśli o książkę chodzi to poluj ale w bibliotece ;) Przepisy w porzadku, ale tylko niektóre mnie zaciekawiły.. Ksiązka bez "ochów", "achów" itp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto poznać. :D

      Hmm, już chyba to pisałam - batoniki Sante, a Questy to zuuupełna przepaść. Nawet ciężko je ustawić na jednej linii do porównania, są inne. ;)

      Usuń
    2. Jeśli mam być szczera to produkty Sante jakoś mi nie smakują (hummusy, pasztety, granole itp.)
      ...........
      Dzieci inaczej patrzą na świat i niejednokrotnie wykazują się większą wiedzą, mądrością niż niejeden dorosły :)

      Masz rację - covery PTX są bardzo fajne... może nie wszystkie mi się podobają ale chyba większość :)

      Usuń
    3. Mi kiedyś ich granola bardzo smakowała, potem zrezygnowałam z niech na rzecz własnej, bo tam spora ilość cukru. Po pół roku kupiłam ją jeszcze raz, a żeby tak spróbować- ale zdecydowanie nie smakowało tak jak wcześniej. ;/ Zlepek cukrowy nieco, a szkoda.

      Usuń
    4. Granole od Sante powinny być na dziale z ciastkami :P
      ..........
      Ja ich nie słucham :i nie słuchałam) Rzadko słucham muzyki - na tą akurat trafiłam przypadkiem :P

      Usuń
  15. Jedno trzeba oddać tym batonikom - mają dobry skład, jak na te komercyjne. A ile waży i kosztuje jeden baton?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu są schody, bo jak smak i skład -> super, tak cenowo, przynajmniej u nas w Polsce drogo - ok.10 zł za batonik 60g.

      Usuń
  16. Ja póki co mam średnie wrażenia z degustacji Questów. Wszystkie po podgrzaniu są lepsze, jeśli chodzi o konsystencję, ale ten słodzik, dziwna tłustość i smaki... hmm. Jest szansa, że mnie kolejne przekonają, ale jak nie, to będę bardzo zawiedziona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, są Questy i Questy według mnie. W niektórych ta chemia jest bardzo przeszkadzająca, a są takie, które nawet dla mojej mamy (dosyć wyczulonej na takie dodatki) smakowały.

      Usuń
  17. Takie batoniki ratują mi życie w pracy!Jako szybka przegryzka o świetnym smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oo takie batoniki powinny byc w mojej szafce bez ograniczen :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że czasem ciężko je dostać stacjonarnie. :(

      Usuń
  19. Drugie miejsce to też podium, także gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)))) Oczywiście, że nie narzekam. :) Tym bardziej, że nie spodziewałam się, że akurat w tej dyscyplinie, która nie jest nawet w naszej szkole trenowana, dojdziemy tak daleko. :)

      Usuń
  20. jestem ciekawa tego smaku, spróbowałabym ale akurat się odchudzam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A cóż ma jedno do drugiego? :) QB są akurat świetną opcją dla osób, które się odchudzają, a mają ochotę na coś słodkiego. :)
      Poza tym na redukcji zbędnej masy tłuszczowej najważniejszy jest nieco zmniejszony bilans kaloryczny. :) Powodzenia!

      Usuń
  21. ojjj takie testy to ja lubię ! :D heh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah. :D Połączenie - pyszne i bardziej wartościowe niż standardowe słodkości.:)

      Usuń
  22. Ja za to w ogole jakoś niebatonowa jestem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w zasadzie też. :D Ogónie ja i słodycze to niezbyt udane połączenie. :D Aczkolwiek batony proteinowe to też nieco inna sprawa. :)

      Usuń
  23. Kolejna recenzja Quest'a i znów to uczucie, ze go nigdy nie próbowałam
    Cóż, życie. Jednak widzę, których nie muszę wybierać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, do tego wariantu mam zdecydowanie neutralne podejście. Ale ostatnio spróbowałam też innego smaku (nie mówię jakiego, bo byłby spoiler :D ), jeżeli bym zaczęła swoją przygodę od niego - to nigdy więcej nie skusiłabym się na żadnego QB.

      Usuń