niedziela, 6 grudnia 2015

#32 Wybierz zdrowiej w Fastfoodzie!

Dzieeeń doberek! 
Jak się macie? U mnie teraz, standardowo, masa nauki związanej z końcem semestru. Nawet nie ma czasu ponarzekać, po prostu trzeba zakasać rękawy i do pracy, bo przecież mam jeszcze inne zajęcia! ;-) Na jutro jeszcze mam "luzik" z nauką, bo lecę na zawody z piłki ręcznej. :D Ach właśnie! Dziś Mikołajki, więc wszystkiego najwspanialszego dla Was! Niech spełniają się Wasze marzenia!
_____________________
„Wybierz zdrowiej - z dwojga złego lepiej w tę stronę” - czyli nowa seria, co lepiej wybrać w fastfoodzie, kiedy nie mamy wyboru lub zapomnieliśmy naszego pudełka z posiłkiem. ;) Będą to przykłady infografik z najbardziej polecanymi produktami z danego baru fastfoodowego. W żadnym wypadku nie namawiam Was, czy zniechęcam do kupowania czegokolwiek, pokazuję tylko inne możliwości. :) Opinię o tego typu 'restauracjach' musi sobie każdy wyrobić sam. Kupowanie w fastfoodach, o ile nie jest codzienne, nie musi być aż tak szkodliwe, przecież nic nam się nie stanie, gdy raz na jakiś czas wybierzemy jakiegoś ogromnego burgera, czy frytki /o ile ktoś lubi/. Ostatnio czytałam nawet ciekawe wypowiedzi dotyczące "śmieciowych "posiłków w diecie u osoby bardzo aktywnej fizycznej, czy mającej wysokie zapotrzebowanie kaloryczne <klik>  i (kontrargument)  - polecam poczytać, aczkolwiek na wszystko można znaleźć też argumenty za i przeciw - warto to po prostu wypośrodkować. To teraz - zapraszam do zapoznania się z infografiką!




A co Wy najchętniej wybieracie w takich restauracjach? 


38 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz jestem pierwsza :D

    Nie jem w takich miejscach bo nie lubię fastfoodów... McDonald czy KFC też w moim mieście nie znajdziesz :D Post na pewno przydatny dla tych którzy w takich miejsach sie stołują :D
    ......................
    Dlaczego się uśmiałaś? ;)
    Filmik znalazłam przez przypadek :D Żebyś wiedziała - to jeden z najlepszych zapachów :D Albo zapach piernika, szarlotki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje <3 Nawet nie wiesz jak miło mi to czytać.... cieszę się, że tak go odebrałaś :) To właśnie rodzina i ciepło tworzą świąteczną atmosferę ;)

      Usuń
    2. Ja też fastfoodów nie lubię, kiedyś mi smakowało, ale też nie miałam czegoś takiego, że koniecznie muszę zjeść, jak trzeba było to coś brałam i tyle. :) Teraz jeśli już tam jestem to z "musu", bo akurat w trasie, jadąc przez autostrady itd. :) Dobrze wiedzieć, co w razie wu wziąć. :)

      Usuń
  3. Nie jadam w fast foodach często, a jak już to jakieś lody czy shake, więc takie wybory mnie nie dotyczą :) Nie lubię frytek, burgerów mięsnych również, więc nic mnie tam nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak już to bardziej " z musu ", nie ciągnie mnie do takich knajpek, ale czasem dobrze mieć alternatywę, bo często jadąc wzdłuż autostrad (choćby podczas dalszych wycieczek szkolnych) - warto wiedzieć i mieć alternatywy. :)))

      Usuń
  4. oj dawno nie bylam w fast foodzie :D ale jakbym byla to wybralabym cos na co naprawde mialabym ochote i na czym warto "zgrzeszyć" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, post bardziej powstał, żeby wiedzieć - co w razie czego byłoby lepszą opcją. :) Oczywiście nikt nie zabrania "zgrzeszyć". :) Nie warto popadać w skrajność. :)))

      Usuń
  5. Dawno nie jadlam w Macu, najchetniej to bym tam poszla na lody :p ale zawsze jak cos bralam, to wlasnie z grillowanym kurczakiem, newer bardziej taki mi smakuje!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oho.: D McFlurry kusi. :D Mnie tak kusił chyba rok, aż w końcu kupiłam i był dla mnie masakrycznie za słodki, głównie przez polewę karmelową. T. T

      Usuń
  6. Akurat nas w Mac'u nie zobaczysz nigdy mimo, że mamy na niego widok z okna xD Zapach z tej "restauracji", który niesie się wraz z wiatrem w kierunku naszego okna skutecznie nas odstrasza :P Tak czy inaczej takie zestawienie nam się podoba i pewnie będzie pomocne dla wielu innych osób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah. :D Moja przyjaciółka codziennie musi znosić zapach kebabów, nie wiem co gorsze. :D
      Dziękuję! :)

      Usuń
  7. Kiedy ostatnio podeszłam do Mc'a, żeby kupić frytki znajomym i sobie McNuggets to zrezygnowałam z tych drugich, bo za bardzo waliło olejem... spalonym, oczywiście.
    Jeśli już mam zjeść w fast-foodzie to biorę co lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, ostatnio czytałam artykuł i oglądałam film, że mimo wszystko - lepsze żarcie znajdzie się w takim ogólnoświatowym fastfoodzie niż w budce, bo tam muszą mieć przestrzegane odpowiednie normy. Aczkolwiek, do tej pory nie zapomnę, jak miałam 6 lat i akurat kupowałam z rodzicami coś chyba po raz pierwszy w KFC… zapachu tego, co dostałam nie zapomnę do tej pory, brr….
      A tak, to oczywiście. :) Post nie jest żadnym nakazem, tylko pokazaniem alternatywy. ;)

      Usuń
  8. Przydatny cykl wpisów! Ja akurat jadam w McDonaldzie raz na kilka lat, gdy zatrzymuję się tam częściej to zazwyczaj po kawę, czasem sięgam po lody. To dla mnie niejedzenie, no ale cóż... Czasem to jedyna szansa na zjedzenie czegoś ciepłego podczas zabieganego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :) Mama zawsze mi powtarza, że mam w ciągu dnia chociaż raz zjeść coś ciepłego, więc doskonale rozumiem. ;)))

      Usuń
  9. seria zapowiada się świetnie i powiem Ci że z ciekawością zobaczę następne porównania mimo, ze ja od dawien dawna fast foody omijam z daleka- po prostu nigdy nie kręcił mnie jakoś taki rodzaj jedzenia. na szczęście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)))
      Również staram się omijać - czasem jednak nie ma wyboru, np. podczas drogą autostradą, kiedy jedzie się np. na wycieczce klasowej. Dobrze mieć takie "drugie wyjścia", kiedy nie ma się ochoty na te mniej zdrowe produkty. :)))

      Usuń
  10. Pisałam kiedyś podobnego posta :P ja staram się omijać fasty jak mogę, w Macu lubię jedynie McFlurry i kawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to nawet nie widziałam. :) Tak czy inaczej, dobrze by trafiało to do jak największej liczy osób. ;)))
      I ja staram się jak najbardziej omijać. ;DD

      Usuń
  11. Ja tylko McFlurry, bo nic innego roślinnego nie ma np:. w Mc ;) Zazdroszczę Niemcom, bo oni mają wersję wege burgera...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczas tegorocznej wycieczki klasowej za granicę (4 inne państwa) zobaczyłam, że mają zdecydowanie zróżnicowany asortyment, np. we Francji dostałam jakąś śmieszną sałatkę z gotowanymi ziemniaczkami i czymś tam.
      Może się rozwinie. :)

      Usuń
  12. Ja nie mam takich restauracji u siebie. Musiałbym zacząć jeść mięso, żeby w ogóle zacząć tam chodzi, bo lody rzadko jadam. Chyba że są tam jakieś dania wegetariańskie? Bo frytki prawdopodobnie nie są wegańskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frytki są wegańskie (na 100% pewna nie byłam, ale szybko poszperałam i o proszę: http://wiecejweganskich.pl/weganizm-miescie-frytki-sa-weganskie/)
      Wegetariańskie posiłki, owszem, znajdziesz. :) Sałatka (ale to taka raczej na jeden kęs), jogurty, lody, kawa itd. :) Nasi sąsiedzi mają jednak zdecydowanie bardziej bogatą ofertę, jeśli o to chodzi.

      Usuń
    2. Znam tę stronę. Musisz pamiętać, że w obecnym pędzie konsumpcyjnym stawia się na ekonomiczność, ale nie ekologii, tylko pieniędzy. Raczej smaży się w większości barów na olejach roślinnych, ale swego czasu w barach szybkiej obsługi dodawano aromatu zwierzęce do smażenia. Swego czasu było głośno o tym w Mc Donald, gdyż musieli zastąpić fryturę zwierzęcą. W każdym razie wolę samemu robić frytki. :)
      A co do jogurtów i lodów - też nie zawsze są wegetariańskie. W kawie, np. cappuccino, istnieje również możliwość wystąpienia substancji zwierzęcej podczas produkcji. Więc, jak sama widzisz, pojmowanie tej diety/stylu życia jest dosyć, jakby to powiedzieć, enigmatyczne. :)

      Usuń
    3. Aktualnie, jeżeli samemu się czegoś nie wyhoduje/wytworzy - to pochodzenia niczego nie da się być pewnym. Ale, że raczej nie jest to możliwe by wszystko produkować/uprawiać samemu czasem musimy zdać się na pewne zapewnienia. :)

      To jasne. :) Ale akurat, z tego co kojarzę, skład np. jednego z jogurtów w McDonaldzie jest wypisany na opakowaniu, tak jakby kupowało się go w sklepie.
      Wegetarianizm i tak nie wydaje mi się tak, załóżmy, ograniczony jak weganizm. W sumie, dla mnie weganizm jest już bardziej pewną ideologią, która nie ogranicza się tylko do spożywania pokarmów pochodzenia zwierzęcego, ale i dotyczącą przedmiotów itd. - w taki sposób, z tego co czytałam, wielu wegan nawet nie przekroczy progu tego typu baru obsługi. ;)

      Usuń
    4. Wiesz, różnie można to tłumaczyć. Czy weganin nie kupi od firmy, która używa mleka lub jaj - wątpię. Kwestia ideologiczna jest bardzo sporna, bo równie dobrze weganin nie mógłby zjeść w żadnej restauracji, bo kroją tam mięso. Wielu wegan, jak wspomniałaś, nie używa ubrań od części zwierząt, również wełny. Tutaj można dojść do wniosku, czy weganin usiądzie w fotelu podczas pracy, który jest ze skóry, albo na fotelu auta, również niewiadomego pochodzenia surowca. To takie już granice absurdu, ale myślę, że występują. :)
      Widziałem Twoje zdjęcia na fb, masz bardzo ładne pieski. Kiedyś miałem dużego psa - dobermana. :)

      Usuń
    5. Natykam się na coraz więcej takich skrajnych przypadków, więc… nic mnie już nie zdziwi. ;o)))
      A dziękuję bardzo! :) To moje oczka w głowie. :)))

      Usuń
  13. A ja gdybym miała okazję i pieniądze częściej się stołować w Mc to bym to robiła, a tak wychodzi mi max 3 razy na rok :D Za to kocham za słodkie McFlurry, zawsze każdy sezonowy smak muszę spróbować. Osobiście uważam, że wszystko jest dla ludzi w umiarkowanych ilościach! Ot co, nie dajmy się zwariować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że wszystko dla ludzi! :)) Post nie miał być w żadnym wypadku namawianiem, by nigdy czegoś nie próbować. :) Tylko raczej pokazaniem ewentualnej alternatywy. :)

      Usuń
    2. ja wcale tak go nie odebrałam! :D Tylko powtórzyłam złotą sentencję mojej mamci :) Twój post jest idealny!

      Usuń
    3. Weź, bo się zarumienię! A sentencja faktycznie mamusiowa, bo i moja mama ją często powtarza. :DDD

      Usuń
    4. hahaha no w końcu! Rumieniec mile widziany :D Mamusie wymiataj w ogóle :D

      Usuń
  14. Też zawsze biorę z grillowanym kurczakiem jak już tam jestem :) Chociaż nawet on wgląda mi podejrzanie czasami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli samemu się czegoś nie wyhoduje to nigdy nie można być w stu procentach pewnym. :D No ale bez przesady. :))

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Nigdy chyba nie próbowałam. :) Pamiętam tylko, że kiedy byłam młodsza i po szkolnej wycieczce do teatru zajechaliśmy do mc'a to przyjaciółka wzięła, ale nasza paczka nie dała jej tego zjeść narzekając, że to tak śmierdzi itd. Odechciało jej się jeść. :D

      Usuń