piątek, 27 listopada 2015

#30 QuestBar Peanut Butter Supreme

Dzieeeń dobry! :) Dziś kolejna recenzja, a potem będzie z nimi mała przerwa (chociaż nazbierało się ich naprawdę sporo). Znów troszkę mnie nie było, za to kolejny post już w niedzielę! :) I będzie on dość ciekawy - tak myślę. W każdym razie, serdecznie Was zapraszam, bo być może przyczyni się on do pewnych zmian w Waszym życiu? ;) Zobaczymy! Ponadto! Miał być post o Barcelonie, ale stwierdziłam, że "troszkę" przeciągnę go do końcówki grudnia, gdzie będą dwa ważne tematy - już po Klubowych Mistrzostwach Świata będzie można podsumować rok 2015 w wykonaniu Blaugrany, a do tego wielkimi krokami będzie zbliżać się gala przyznania Złotej Piłki. :) 
W ten weekend czeka mnie masa nauki, aleale! Radę trzeba zawsze dać, no i w końcu będę mogła pozamawiać parę rzeczy, bo chyba konto już działa! :D (no spójrzcie, taka mała rzecz, a cieszy)
Hmm, do tego w końcu rozpisałam sobie jadłospisy z wyliczonymi makroskładnikami itd. Nawet nie wiecie, jak się z tego cieszę. :D To trochę taki "nowy wymiar". ;) 
________________
Dziś recenzja wersji, która czekała, o dziwo, długo na zjedzenie. Jak pewnie wiecie - orzechy kocham i uwielbiam pod każdą postacią, czasem nawet nie jestem zbyt wybredna, jeśli o ich smak chodzi (to znaczy, wiem, z których firm są dobre, a z których byle-jakie ->ale i tak zjem. ;) )
Baton z masłem orzechowym? Jest coś fajniejszego?

Opakowanie? Jest ciekawe, ale wiecie… jakoś inne zaciekawiły mnie bardziej i to chyba główny powód, dlaczego mimo smaku, który wydawałby się być idealny dla mnie, nie został on otworzony tak późno.  Po otworzeniu nie wyczułam niestety mocnego zapachu  orzechów, a przynajmniej nie tak jak w wersji Chocolate Peanut Butter. Jeśli batonik jest bliżej nosa - orzechy już czuć i jest to zapach podobny, jak do jakiegoś popularnego batona (nie wiem - Snickers? Naprawdę dawno nie jadłam typowych batonów, ale skojarzenia takie). Gdzieniegdzie widać spore kawałki orzechów - czyli jak najbardziej na plus.
  

To teraz należy spróbować! I wiecie co… pycha! Orzechowa pychotka. Najpierw standardowo na "surowo", bez podgrzewania. Nie ma tu przesadnej słodyczy, orzechy delikatnie chrupią, a całość jest delikatnie słona. Hmm, wydaje mi się, że to jeden z najlepszych smakowych Questów na surowo. W takim wypadku trzeba spróbować jeszcze podgrzanego. Oho! Teraz czuć o wiele mocniej orzechowy zapach. Smak też jest jakiś bardziej orzechowy. Batonik poza tym, po podgrzaniu, nie rozwalił się tak bardzo w kokilce, jak inne warianty. Jest ogólnie bardziej zbity, więc jest to mała nowość. W cieplutkim QB czuć nieco bardziej słodycz, która rośnie wraz z kolejnymi gryzami, ale nie jest ona tak "zabijająca", jak niektóre warianty. 


Batonik był przepyszny. I on dostaje się do listy QB, do których wrócę. W porównaniu z wersją Chocolate PB - wypada delikatnie, ale to naprawdę delikatnie słabiej - głównie przez to, że ma mniej intensywny zapach orzechów. W każdym razie - to coś świetnego dla każdego orzeszkożercy. :) 


Mieszanka proteinowa (izolat białka serwatkowego, izolat białek mleka), izomalto-oligo-sacharydy (100% naturalny probiotyczny błonnik pochodzenia roślinnego z tapioki), orzechy ziemne, woda, naturalne aromaty, sól morska, sukraloza (24mg/baton)


Poprzednie recenzje :
A! Zapomniałabym! Polecam Wam konkurs organizowany u Pand! /Sama chyba nie zdążę nic napisać, ale Was serdecznie do niego zapraszam!/ (kliknijcie na obrazek)

26 komentarzy:

  1. o mamusiu! Toż to magia dla orzechomasłocholika <3 Oj pozazdrościć tylko tego cuuuuuda :3 Zresztą wszystkich ^^ Przerwa, jak to przerwa? Ja nie chcę xDD I tak długo Cię nie było, ale, że co? Wynagrodzisz postem w niedzielę? Hmmm... no zastanowię się łaskawie czy Ci to wybaczę ( udaje naburmuszoną i patrzy spod konta oka)... Że niby miałby zmienić moje życie? Ono cały czas się zmienia, ale jak mus to mus, przygotuję się na wszystko ^^ Hahaha za to post o Barcelonie Ci wybaczę jak mi złotą piłkę przywieziesz :D
    Naukę zmiażdższysz i przyswoisz na deser po obiedzie w weekend xDD Ja pozamawiałabym, ale komornik by mnie wyniósł z aka na krześle na którym usadawiam swój tyłek :) Co do jadłospisów... błagam opublikuj ,, dla mnie" chociażby jeden, proszę <3 Kocham takie rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wybaczyłaś! :D
      Odnośnie Barcelony, w zasadzie, z założenia, blog miał być początkowo tylko o tej tematyce. :D
      Odnośnie jadłospisów, hmm muszę to przemyśleć, bo często ludzie za bardzo idą w skrajności, to znaczy - na każdego działa co innego, inny rozkład makroskładników itd., więc jeśli coś takiego by się pojawiło (bo wzięłam to pod uwagę! :*) to pewnie bez rozpisanych ilości. ;)

      Usuń
  2. Umarłabym ze szczęścia mogąc go choć tylko spróbować. :< Uwielbiam wszystkie produkty o smaku masła orzechowego. Jak nigdy mi nie smakuje połączenie słodko-słony tak w tych wszystkich masłach jest to dla mnie zazwyczaj połączenie idealne! Zazdroszczę raz jeszcze, jak tu nie kochać bowiem orzechowych smaków... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm. :D To trzeba kiedyś spróbować! :D Jak nie internetowo - to stacjonarnie w sklepach kulturystycznych lub punktach z odżywkami i innymi suplami, są takie często w centrach handlowych. :)

      Usuń
  3. Dobry baton na uzupełnienie strat energetycznych po treningu. Dobrze, że dali też sukralozę, która jest chyba najmniej szkodliwą sztuczną substancją, obok izomaltu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baton pod względem składników odżywczych i smaku - zdecydowanie miażdży. :D

      Usuń
  4. Ten pomysł z podgrzewaniem jest genialny :D a coś co smakuje masłem orzechowym zdecydowanie do mnie przemawia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że ogólnie dużo batoników, które są podgrzewane mają o wiele lepszy smak. :D Chociażby Fig Bary. ;)

      Usuń
  5. Sceptycznie podchodzę do batonów proteinowych, choć nie wątpię, że smakował pysznie - wszystko co orzechowe jest pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam się zapytać poprzednim razem, bo kiedyś też komentowałaś, że raczej tego typu batony nie dla Ciebie - to z jakiegoś konkretnego powodu? :) W sumie pamiętam, że pisałaś u siebie na blogu, że to przez to, że nie jesz za dużo białka, bo nie "działa" na Ciebie zbyt dobrze - to dlatego? :)
      Co do drugiej części - zdecydowanie się zgadzam! Orzechowa moc!

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ile batoników - jest w czym przebierać i wybierać :) Do wyboru i do koloru :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeden z tych nielicznych, ktorych nie probiwlama, ale po przeczytaniu recenzji chce, i to bardzo!! Mniam, kooocham maslo orzehcowe!

    OdpowiedzUsuń
  9. Masło orzechowe forever! xD Taki batonik jakby skopali to chyba fani QB roznieśli by producentów w pył xD Słodkości z masłem orzechowym przyciągają rzeszy słodyczomaniaków, którzy zakochali się w smaku słodkich-słonych orzeszków :D Jak czytamy o pieczeniu/podgrzewaniu batonów to aż nas zazdrość zżera bo kit z piekarnikiem ale mikrofali też nie mamy :(
    A i dziękujemy za banerek :* Naskrob coś! Jest jeszcze troszeczkę czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie by roznieśli. :D W tym ja na czele. :D
      Przepraszam, ale nie udało mi się zdążyć wystartować w Waszym konkursie. :(((

      Usuń
  10. gdybym ja miała w domu jakiekolwiek batoniki to nie poleżałyby dłużej niż kilka dni:) czekam na niedzielnego posta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie to można. :D Rozkład makroskładników jest świetny. :)

      Usuń
  11. I u mnie masa nauki, łączę się w bólu! :<
    Ten jest u mnie na liście ''must try'' :D Kusi piekielnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nauką to faktycznie - jak to mówią młodzi ludzie - masakracja. :D
      Jak tylko dasz radę i będziesz mieć okazję - kupuj koniecznie. :D

      Usuń
  12. Dobijasz:
    #one - też mam masę nauki i już nie wyrabiam... Jak dobrze, że czasami piszę recenzje na zaś.
    #two - nigdzie ich nie znalazłam. :c Nawet pytałam w sklepie z odżywkami itp. dla sportowców w galerii, ale nie było...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. #1 - ja mam przygotowane mnóstwo zdjęć, pomysłów itd., tylko nie mam kiedy dopisać do tego tekstu. :D Istny zapiernicz. :D
      #2 - zamawiaj np. na guiltfree.pl - największy wybór. Ewentualnie szukaj stacjonarnie dalej, ja ostatnio zauważyłam w punkcie z odżywkami/suplami w centrum handlowym jeden ze smaków QB, ależ byłam w szoku. :D

      Usuń
  13. Przytuliłabym teraz takiego batonika :) bardzo lubię masło orzechowe, oczywiście staram sę najczęściej jeść domowe <3 mnie też trochę nie było... dnia tak szybko lecą i jest tyle do zrobienia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na wszystko, co orzechowe nie mam słów. :D Uwielbiam!
      Też mam mnóóóstwo roboty, ale pociesza mnie myśl, że zaraz święta. :)

      Usuń