wtorek, 17 listopada 2015

#29 Horizon - Krem z orzechów nerkowca bio



Krem z orzechów nerkowca
Dzieeeeeń doberek! :)) Jak się macie? U mnie ten tydzień to taka troszkę cisza przed burzą. Wydaje się być on bardzo luuźny pod względem nauki, a potem, w przyszłym tygodniu, znów bam bam. ;) Ale trzeba dać radę. Najbliższe dni zdecydowanie pod znakiem zbliżającego się sobotniego Klasyku (starcie FC Barcelony z Realem Madryt), więc pewnie następny post będzie z tym związany - taką mam nadzieję.
Zmienili mi plan lekcji, uh, znów mam w ciągu jednego dnia chemię-biologię-fizykę.  Mieszanka wybuchowa.  :) Hmm, jeśli możecie - trzymajcie za mnie jutro kciuki, bo będę pisać konkurs o zdrowym trybie życia. :D Muszę się jeszcze douczyć troszkę o PCK, bo to spod ich "skrzydeł" zorganizowany jest konkurs, a z tego co wiem, w pytaniach też są zagadnienia z tym stowarzyszeniem związane.

Dobrze przejdźmy już do właściwego tematu, ostatnio w sklepie z żywnością ekologiczną dorwałam takie o to masełko. Nerkowce uwielbiam, o ich dobroczynnym wpływie pisałam już tu, więc odsyłam najpierw tam. W każdym razie, są to moje ulubione orzechy, więc długo się nie zastanawiałam i słoiczek wzięłam. 


O firmie Horizon ciężko napisać coś więcej. W swojej ofercie mają przede wszystkim masła i kremy wykonane z różnych orzechów czy nasionek. Teraz,  z tego co się zorientowałam łatwiej ich ofertę znaleźć pod nazwą Monki. Składy ich produktów są proste. Albo zawierają same orzechy/nasiona, albo orzechy/nasiona i sól morską./ewentualnie rodzynki/ Brzmi dobrze, a nawet bardzo dobrze. Na ich stronie i opakowaniach możemy też wyczytać - z jakiego kraju składniki pochodzą


Po otwarciu słoiczka pierwsze na co zwróciłam uwagę to cuuudowny zapach. Naprawdę. Orzechy były najpierw prażone i właśnie to pozwoliło wydobyć z nich jeszcze lepsze aromaty. Zapach był taki… hm idealny, jak na krem tego typu. Lekko słodki, orzechowy. Ciężko opisać coś tak świetnego. Mogłabym wąchać go i wąchać - jakkolwiek dziwnie to nie brzmi. ;) Dobrze, druga kwestia. Od razu widać, że masło nie jest zbite. Jest na początku dosyć płynne, a na samej górze nazbierało się troszkę tłuszczu, który się oddzielił. To dobry znak. Odlałam część. Resztę zmieszałam. W ten sposób pozbyłam się nieco tej rzadkości. Było w sam raz.


Odrobinka na łyżeczkę… @@%$# o kuuuuurczę! To jest przepyszne. Przebiło moje oczekiwania, zupełnie. Nie wiem jak skomentować to masło, ale ono… jest idealne, dla mnie. Pobija wszystkie inne masła orzechowe. Wszystkie! Nie ma tu dodatku cukru, ale i tak jest delikatnie słodziutkie, takie jak nerkowce. Jest tłuściutkie, wiadomo - jak masło, ale to przyjemna tłustość. Tak jak i na zdjęciu widać drobinki orzeszków, ale akurat tych tak bardzo się nie wyczuwa. Nie są nachalne, przeszkadzające. Są świetnym urozmaiceniem. Krem ma idealną gęstość. Na początku jest lekko płynny - kwestia wymieszania przed spożyciem i jest okej. Im dalej w głąb słoiczka, a raczej już blisko dna , tym robi się bardziej zbite.  

Skład  i wartości masełka macie obok.  Nie wiem, jak mogę je jeszcze skomentować. Dla mnie było idealne. Ma tylko dwa minusy… Cena, która sprawia, że muszę pokombinować jeszcze raz z własnym masłem lub kupować te rzadko (+/- 30 zł za 350g…), a drugi… za szybko, zdecydowanie za szybko się kończy. Nic dodać, nic ująć. Z całego, orzechowego serduszka polecam, gdybyście tylko mieli okazję kupić np. po przecenie, czy coś. Nie warto się nawet zastanawiać. 

57 komentarzy:

  1. Masło z tak prostym składem jest zdecydowanie najlepsze :)
    A Ty ciesz się luźnym tygodniem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tydzień miał być luźny, a wyszło tak, że nie miałam czasu tu nawet zajrzeć. :D Hah, przewrotny ten los. :D

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam horizona, wszystkie składny ma tak proste. najczęściej syrop daktylowy kupuję, ale masła też są super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko te ceny…
      Chciałabym wypróbować inne ich produkty, ale chyba jak będę mieć okazję i do wyboru to masełko, a inne - to znów wybiorę to. :D

      Usuń
    2. tak tylko, że syropy kosztują nieco powyżej 10zł :) masz prawie 3! :)

      Usuń
    3. Oho! :D To w takim razie, jeśli tylko uda mi się trafić, to wypróbuję. :D

      Usuń
  4. Orzechy nerkowca to moje ukochane stąd przypuszczam, że ten słoiczek bym wyjadła łyżeczką do samego dna. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I u mnie się podobnie odbyło. T.T Serio jest genialne. :D

      Usuń
  5. w życiu nie kupiłabym tego masła! tak uwielbiam nerkowce, że wiem czym to by się skończyło- na pewno nie jedną łyżeczką na kanapce:) ale połową słoika:)
    planuję obić masło orzechowe samodzielnie ale muszę zaopatrzyć się w lepszy blender bo mam tylko ręczny i jak go spalę ni będę mogła robić koktajli:) 3mam kciuki za lekcje i konkurs:) biolę lubiłam ale chemia i fiza....na samo wspomnienie przechodzą mnie ciarki:)
    ale dasz radę:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to są właśnie minusy dobrych produktów - ciężko się oderwać.
      Hmm, przed blendowaniem można przemielić orzechy w maszynce do mielenia mięsa, zawsze to bezpieczniej dla blendera. :D
      Konkurs nie poszedł tak jak chciałam. :D Ale cóż spróbowałam, na następny rok wiem już, jak lepiej się z tego przygotować. ;)

      Usuń
  6. Oj tak u mnie masło orzechowe również kończy się za szybko :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nerkowce to moje ulubione orzechy, już wyobrażam sobie smak tego masła! Rzcezywsice cena duża, ale za to musi być pyszne, szkoda, że u mnie nie ma praktycznie żadnych sklepów,, bio,, :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też ulubione, najukochańsze! :D
      U mnie jest w zasadzie tylko jeden sklep skierowany głównie na produkty eko, ale prawda jest taka, że mnóstwo rzeczy jest po prostu droższa, a np. eko nerkowce smakiem nie będą tak mocno się różnić od tych zwykłych kupionych w markecie. :D

      Usuń
  8. skąd ty te produkty doładowujesz!? Pierwszy raz je na oczy widzę O.O ... Ale w sumie chyba się domyślam dlaczego... Pewnie cena mnie przeraziła... Albo po prostu go nie widziałam co obstawiam 99 procent :D

    nerkowce raz jadłam, ale nie jest ich fanką, za to pistacje kocham <3 Przydałoby się z niego jakie masełko *______*

    Korzystaj z każdej luźniejszej chwili i nie martw się na zapas ^^ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd biorę? :D Wiesz, że ja lubię różne takie dziwolągi. :D
      O pistacjowych masłach słyszałam. :D I mnie też kuszą. :D Będę musiała sobie kiedyś takie wyczarować. :D Szkoda, że i pistacje często dość drogie. ;x

      Usuń
    2. Nom :x Ej jak będziesz czarować, to weś i dla mnie wyczaruj! :D

      Usuń
    3. Się robi kapitanie Szpilko! :D

      Usuń
    4. majorze Nikolo, proszę mi tu bez takich! :D

      Usuń
  9. Kurdę, ale cena! :< Kusi, chyba będę o nim śnić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena masakryczna. Ale jeśli kiedyś uda Ci się złapać w przecenie to się nie zastanawiaj! :D

      Usuń
  10. Masło z nerkowców z Primaviki jest cudne więc i to musi takie być! Słoiczek i firma nam znana troszeczkę bo nie tak całkiem dawno raczyłyśmy się ich pastą ze słonecznika i.... BOSKA :D Kup jak tylko znajdziesz taką u siebie w sklepie, a kosztuje ok 15 zł za taki sam słoiczek :)
    Co do nauki to trzymamy kciuki bo wiemy jak to jest.... też przeżywamy ogromne stresy i to od samego początku wkroczenia na nową uczelnie ale dajemy radę, więc i Ty poradzisz sobie śpiewająco :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w mieście, jeśli chodzi o produkty Primaviki to naprawdę liiipa. Ciężko cokolwiek znaleźć gdziekolwiek.
      Za polecenie słonecznikowej pasty bardzo dziękuję i porozglądam się przy najbliższej okazji! :D
      Hoh, powiem Wam, że najgorsze jest takie "przestawienie" umysłu na to, że nie ma sensu uczyć się dla 5 ze wszystkiego, bo średnia już na nic się nie przyda. Zmiany priorytetów itd. Jest okej. :))) Dziękuję Wam i za Was też trzymam kciuki! :D :*

      Usuń
  11. Bardzo zachęcił mnie ten opis jak i sam wygląd, chyba będę musiała kupić i sama spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam bardzo. :D Dla każdego nerkowcomaniaka to chyba cud nad cudy. :D

      Usuń
  12. Coś, co mogłoby dołączyć do mojej skrytki z jedzeniem.
    Aż ciężko mi uwierzyć, że masz tylko 16 lat. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączyłoby do skrytki, ale pewnie szybko by się skończyło. :D
      Dlaczego ciężko uwierzyć? :))))

      Usuń
    2. Ooo. :) Bardzo mi miło takie słowa czytać! :)

      Usuń
  13. Po prostu idealne - znalazłaś prawdziwą perełkę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda przepysznie, muszę przy okazji spróbować :)

    Zapraszam do mnie: MonyikaFashion >klik<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko znajdziesz to oczywiście! :))

      Usuń
  15. Myślę, że w niedzielny poranek smakuje wybornie. Poczwórna porcja się należy, jak nic :D

    Nerkowce uwielbiam, a masła z nich zrobionego, nie miałem do tej pory, okazji spróbować. I tak naprawdę, widząc te opakowanie, nie sięgnąłbym po nie. Szatą graficzna nie powala.A może o to chodzi? Niepozorna moc, wprost ze (barcelońskiego) szczytu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczwórna… zdecydowanie poczwórna. :D W tym tygodniu wszystko u mnie pod znakiem czwórek… A zaczęło się niewinnie od omawiania Apokalipsy na j.polskim i symbolu "4". Lepszej soboty nie mogłam sobie wymarzyć. :D
      A mi się opakowanie takie złe nie wydaje, delikatne bardzo, subtelne. :D Tylko przez to omal go nie zauważyłam. :D

      Usuń
  16. Chętnie bym spróbowała - uwielbiam masła z orzechów ;)
    ..............
    Dla mnie Święta to śnieg a nie deszcz i chlapa :) Ale moze u Ciebie spadł śnieg co? ;)

    Wiesz nie wiem co się stało ale ja jakoś niespecjalnie czuję to magię i o wiele bardziej przed (przygotowanie itp.) niz w trakcie Świąt :( Może to wina tego, że od kilku lat Święta kojarzą mi się ze łzami i smutkiem ? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie śniegu jeszcze nie ma. :C
      Kurczę… Może trzeba odciąć się od przeszłości? Łatwiej zawsze wtedy będzie. Dużo zależy od naszego podejścia! :)

      Usuń
    2. U mnie śnieg lezy od poniedziałku ;)
      Nie wiem jak się odciąć jak rodzina ciągle mi wypomina to co było :(

      ---------------
      Myślałam, że sama robi ajvar:) Może to ajvar Podravka? ;)

      Usuń
  17. Zapach masła do orzechów <3
    http://typical-writers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli najwspanialsze co może być. :D

      Usuń
  18. Kocham nerkowce. Ostatnio jadłam Questa z nimi i w ogóle nie było czuć, dupka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oho. :D Widzę, że od Zuzy Questy już doszły? :D I to pominęły pewnie całą kolejkę listy ze słodyczami? :D Ja mimo miłości do nerkowców QB z nimi nie spróbuję, bo oprócz nich ten wariant smakowy ma kokosa, co dla mnie zupełnie eliminuje produkt. :D

      Usuń
    2. Doszły, doszły. Już w zeszły poniedziałek :) Wpałaszowałam trzy smaki, ale musiałam, bo okazały się grubo po terminie.

      Usuń
    3. Oj, może dlatego? No nic, w sumie zostaje mi czekać na ocenę. :D A Ty, mam nadzieję, się nie zraziłaś do nich? :D

      Usuń
  19. uwielbiam kremy z orzechów, a moim ulubieńcem jest krem orzechowy z Lidla :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tygodnia amerykańskiego? :D Jest zdecydowanie świetny. :))))

      Usuń
  20. To masło bezsprzecznie musi być znakomite, fantastyczny skład!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład świetny! :D Wiadomo, że czasem nerkowiec nerkowcu jest nierówny, ale te, z których zrobiono krem - musiały być przepyszne! :D

      Usuń
  21. Z nerkowców jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, gdy tylko będziesz mieć okazję! :D

      Usuń
  22. Uwielbiam nerkowce, to moje ulubione orzechy, więc podejrzewam, że oszalałabym na punkcie tego masła tak samo, jak i Ty :) Już na samych zdjęciach wygląda bardzo apetycznie, więc zapewne przepadłabym od pierwszej łyżeczki, aż zgłodniałam, czytając Twój opis i niechybnie zakończy się to spożyciem jakiejś zdrowej przekąski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah. :D Masełko naprawdę idzie pokochać. :D

      Usuń
  23. robilam ostatnio wlasnie z nerkowcow :D najmniej z nim roboty :D a niby weganski sernik wychodzi z nim oblednie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też sama zrobiłam własny. Smak nie był powalający, ale głównie dlatego, że nerkowce na "surowo" były lekko zwietrzałe, a i ich nie podprażyłam.
      PRZEPRASZAM BARDZO? Wegański sernik z NERKOWCAMI?! Czekam na przepis. *.*

      Usuń